Reklama

Notowania akcji spółki Amrest z 27 grudnia 2021 roku

W poniedziałek, 27 grudnia Amrest (EAT) rozpoczął notowania od poziomu 27,24 zł, czyli o 1,3 proc. mniej niż na zamknięciu czwartkowej sesji, gdy rynek ustalił cenę akcji na poziomie 27,6 zł. O godzinie 10.55 kurs akcji wzrósł do poziomu 27,58 zł, a następnie, o 16.45, spadł do wartości 26,78 zł, by na zamknięciu wzrosnąć do poziomu 27,44 zł.

Liczba transakcji dla spółki Amrest wyniosła 69, przy wolumenie obrotu akcjami na poziomie 51 032 sztuk. Obroty wyniosły 1,14 mln zł., co oznacza, że kształtowały się na średnim miesięcznym poziomie generowanym dla spółki.

Reklama

Spółka, po poprzednim wzroście, odnotowała spadek podobnie jak to miało miejsce w ostatnią środę, czyli obserwujemy dużą zmienność notowań i nie można przewidzieć kierunku w którym one podążą. W ciągu ostatniego tygodnia wartość spółki spadła o 1,65 proc., w ciągu miesiąca obniżyła się o 5,18 proc. Przez ostatnich 12 miesięcy zwiększyła się o 7,40 proc., a od początku roku akcjonariusze stracili 6,35 proc.

W poniedziałek Amrest zachowywał się gorzej niż rynek. Indeks WIG spadł o 0,04 proc. do poziomu 68 090 punktów, a wartość spółki spadła aż o 0,58 proc.

AmRest Holdings SE jest największą niezależną firmą prowadzącą sieci restauracji w Europie Środkowo-Wschodniej. W Polsce, Republice Czeskiej, na Węgrzech, w Rosji, w Bułgarii, w Rumunii, w Serbii, w Słowacji, w Chorwacji, w Hiszpanii oraz w Niemczech działa na podstawie umów franczyzy restauracji Kentucky Fried Chicken, Pizza Hut, Burger King i Starbucks. Spółka rozwija również działalność w Europie Zachodniej, Rosji oraz Chinach. (na podst. GPW).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »