Reklama

Notowania akcji spółki Atal z 15 marca 2021 roku

W poniedziałek, 15 marca Atal (1AT) rozpoczął notowania od poziomu 43,2 zł, czyli takiego, na jakim zakończyła się poprzednia sesja. O godzinie 9.56 kurs akcji spadł do poziomu 42,9 zł, a następnie o 12.08 wzrósł do wartości 43,9 zł, by na zamknięciu spaść do poziomu 43,3 zł.

Liczba transakcji dla spółki Atal wyniosła 23, przy wolumenie obrotu akcjami na poziomie 3 572 sztuk. Obroty wyniosły 154 tys. zł., co oznacza, że kształtowały się na średnim miesięcznym poziomie generowanym dla spółki.

Analizowana sesja była kolejną wzrostową. W ciągu ostatniego tygodnia wartość spółki wzrosła o 1,41 proc., w ciągu miesiąca zmniejszyła się o 1,59 proc. Przez ostatnich 12 miesięcy zwiększyła się o 44,33 proc., a od początku roku akcjonariusze zyskali 57,45 proc.

Reklama

W poniedziałek Atal zachowywał się podobnie jak rynek. Indeks WIG wzrósł o 0,14 proc. do poziomu 59 528 punktów, a wartość spółki wzrosła aż o 0,23 proc. Spółki z sektora nieruchomości do których należy także Atal pchały mocno rynek do góry, wartość indeksu WIG-NRCHOM wzrosła o 1,80 proc. do poziomu 2 671 punktów. To między innymi dobra kondycja spółek z branży nieruchomości na sesji miała wpływ na to, że indeks WIG wzrósł.

Atal to jeden z największych polskich deweloperów mieszkaniowych. Specjalizuje się w realizacji osiedli mieszkaniowych, pojedynczych budynków wielorodzinnych oraz domów jednorodzinnych. Inwestycje realizuje w najszybciej rozwijających się aglomeracjach - w Katowicach, Krakowie, Łodzi, Wrocławiu, Warszawie, a ostatnio także w Gdańsku. (na podst. GPW).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »