Reklama

ATAL (1AT): Notowania akcji spółki Atal z 20 sierpnia 2020 roku

W czwartek, 20 sierpnia Atal (1AT) rozpoczął notowania od poziomu 34,9 zł, czyli o 2,65 proc. więcej niż na zamknięciu środowej sesji, gdy rynek ustalił cenę akcji na poziomie 34,0 zł. To była także maksymalna wartość tej spółki w tym dniu. Poziom minimalny - 33,3 zł - spółka osiągnęła na zamknięciu.

Reklama

Liczba transakcji dla spółki Atal wyniosła 6, przy wolumenie obrotu akcjami na poziomie 2 588 sztuk. Obroty wyniosły 85,3 tys. zł., co oznacza, że kształtowały się na średnim miesięcznym poziomie generowanym dla spółki.

Spółka przełamała tendencję spadkową trwającą od 2 sesji i odnotowała wzrost. W ciągu ostatniego tygodnia wartość spółki spadła o 3,11 proc., w ciągu miesiąca zwiększyła się o 5,86 proc. Przez ostatnich 12 miesięcy zmniejszyła się o 2,00 proc., a od początku roku akcjonariusze stracili 9,74 proc.

W czwartek Atal zachowywał się lepiej niż rynek. Indeks WIG spadł o 0,8 proc. do poziomu 51 843 punktów, a wartość spółki wzrosła o 0,88 proc. Spółki z sektora nieruchomości do których należy także Atal pchały rynek do góry, wartość indeksu WIG-NRCHOM wzrosła o 0,17 proc. do poziomu 2 163 punktów. Pomimo pozytywnego oddziaływania branży nieruchomości na rynek indeks WIG spadł.

Atal to jeden z największych polskich deweloperów mieszkaniowych. Specjalizuje się w realizacji osiedli mieszkaniowych, pojedynczych budynków wielorodzinnych oraz domów jednorodzinnych. Inwestycje realizuje w najszybciej rozwijających się aglomeracjach - w Katowicach, Krakowie, Łodzi, Wrocławiu, Warszawie, a ostatnio także w Gdańsku. (na podst. GPW).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »