Reklama

Notowania akcji spółki Boryszew z 4 lipca 2022 roku

W poniedziałek, 4 lipca Boryszew (BRS) rozpoczął notowania od poziomu 5,74 zł, czyli o 0,7 proc. więcej niż na zamknięciu piątkowej sesji, gdy rynek ustalił cenę akcji na poziomie 5,7 zł. To była także maksymalna wartość tej spółki tego dnia. Poziom minimalny - 5,6 zł - spółka osiągnęła na zamknięciu.

Liczba transakcji dla spółki Boryszew wyniosła 34, przy wolumenie obrotu akcjami na poziomie 36 824 sztuk. Obroty wyniosły 210 tys. zł., co oznacza, że kształtowały się na średnim miesięcznym poziomie generowanym dla spółki. Znaczna część transakcji była na otwarciu.

Reklama

Spółka, po poprzednim wzroście, odnotowała spadek podobnie jak to miało miejsce w ostatni czwartek, czyli obserwujemy dużą zmienność notowań i nie można przewidzieć kierunku w którym one podążą. W ciągu ostatniego tygodnia wartość spółki zwiększyła się o 12,95 proc., w ciągu miesiąca wzrosła o 5,98 proc. Przez ostatnich 12 miesięcy zwiększyła się o 70,27 proc., a od początku roku akcjonariusze zyskali 70,78 proc.

W poniedziałek Boryszew zachowywał się gorzej niż rynek. Indeks WIG wzrósł o 0,04 proc. do poziomu 53 455 punktów, a wartość spółki spadła o 0,53 proc.

Grupa Boryszew jest jednym z największych prywatnych holdingów przemysłowych. Po wielu akwizycjach głównymi liniami biznesowymi są obecnie: półfabrykaty z metali kolorowych (Al, Pb, Cu, Zn) i ich stopów, przewody samochodowe i plastikowe elementy wnętrz dla globalnych producentów aut, łożyska oraz wyroby chemiczne (włókna syntetyczne, płyny do chłodnic i klimatyzacji). (na podst. GPW).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »