Reklama

Notowania akcji spółki CI Games z 6 lipca 2021 roku

We wtorek, 6 lipca CI Games (CIG) rozpoczął notowania od poziomu 1,451 zł, czyli o 0,62 proc. mniej niż na zamknięciu poniedziałkowej sesji, gdy rynek ustalił cenę akcji na poziomie 1,46 zł. O godzinie 9.04 kurs akcji wzrósł do poziomu 1,474 zł, a następnie, spadł do wartości 1,421 na zamknięciu.

Liczba transakcji dla spółki CI Games wyniosła 73, przy wolumenie obrotu akcjami na poziomie 921 227 sztuk. Obroty wyniosły 1,3 mln zł., co oznacza, że kształtowały się na średnim miesięcznym poziomie generowanym dla spółki.

Analizowana sesja była trzecią sesją spadkową. W ciągu ostatniego tygodnia wartość spółki obniżyła się o 5,27 proc., w ciągu miesiąca zmniejszyła się o 10,18 proc. Przez ostatnich 12 miesięcy zwiększyła się o 29,42 proc., a od początku roku akcjonariusze zyskali 1,5 proc.

Reklama

We wtorek CI Games zachowywał się gorzej niż rynek. Indeks WIG spadł o 1,04 proc. do poziomu 66 651 punktów, a wartość spółki spadła aż o 2,67 proc. Spółki z makrosektora producentów gier do których należy także CI Games ciągnęły rynek w dół, wartość indeksu WIG.GAMES spadła o 0,76 proc. do poziomu 24 009 punktów. To między innymi słaba kondycja spółek z makrosektora producentów gier na sesji miała wpływ na to, że indeks WIG spadł.

CI Games prowadzi działalność produkcyjną i wydawniczą na globalnym rynku gier wideo. Jest producentem, posiadającym własne studia produkcyjne, wydawcą własnych gier i licencjonowanych tytułów oraz dystrybutorem sprzedającym produkty bezpośrednio do sieci handlowych i dystrybucji cyfrowej. (na podst. GPW).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »