Reklama

AIB pozbywa się "dojnej krowy"

Brak wystarczających zabezpieczeń zmusił irlandzki bank AIB do wystawienia BZ WBK na sprzedaż. Niedawno opuszczenie polskiego rynku bank ten postrzegał jako pozbywanie się dojnej krowy.

W Polsce więcej emocji, niż przewidywalna decyzja RPP w sprawie stóp procentowych, wywołać może zapowiedź sprzedaży banku BZ WBK przez irlandzkiego właściciela. W ramach ratowania sektora bankowego przed załamaniem irlandzki rząd może przejąć kontrolę nad większościowym pakietem akcji banku AIB (główny akcjonariusz BZ WBK), który przystąpił właśnie do wyprzedaży aktywów w USA, Wielkiej Brytanii i Polsce. Pierwsze informacje zapowiadające takie posunięcie pojawiły się kilka miesięcy i były wówczas stanowczo dementowane zarówno przez zarząd BZ WBK, jak i AIB, ale okazuje się, że to ekstremalne rozwiązanie jest jedyną szansą na ratunek irlandzkiego banku.

Reklama

Najważniejsze dane makroekonomiczne w środę będą dotyczyć rynku pracy w USA i strefie euro. Ekonomiści spodziewają się, że raport agencji ADP publikowany tradycyjnie na dwa dni przed oficjalną stopą bezrobocia, po raz pierwszy od lata 2008 r. wykaże, iż w marcu w sektorze prywatnym powstawały nowe miejsca pracy. Od maja 2009 r. liczba miejsc pracy systematycznie kurczyła się w coraz wolniejszym tempie, a dwa tegoroczne odczyty raportu ADP korygowane były na korzyść amerykańskiej gospodarki. W marcu 2010 r. sektor prywatny poza rolnictwem mógł stworzyć ok. 40 tys. miejsc pracy, co w połączeniu z oczekiwanym pozytywnym wkładem sektora rządowego mogło wyraźnie przyczynić się do spadku bezrobocia. Mniej optymizmu wywołuje rynek pracy w Europie - w strefie euro bezrobocie w lutym najprawdopodobniej przekroczyło 10 proc. (wzrost z 9,9 proc. w styczniu 2010 r.)

Na azjatyckich rynkach akcji w środę, a dzień wcześniej w USA, indeksy zatrzymały się w okolicy świeżych lokalnych szczytów, których przebicie nastręcza coraz większych trudności.

Spadek zaufania do strefy euro odzwierciedlony jest w wyprzedaży wspólnej waluty, którą rano wyceniano na ok. 1,341 USD czyli o ponad 1 centa mniej niż dzień wcześniej. Złoty nieznacznie umocnił się w środę rano względem euro i dolara, ale biorąc pod uwagę szereg wiszących nad strefą euro problemów (m.in. irlandzkich banków) należy liczyć się z realizacją średnioterminowych zysków przez zagranicznych inwestorów również na złotym. Powrót kursu dolara powyżej 3 PLN w II kw. 2010 r. bardzo prawdopodobny.

Łukasz Wróbel

Dowiedz się więcej na temat: bank | Santander Bank Polska | USA | krowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »