Reklama

Amerykański parkiet odporny na niestabilność w Europie

Po bardzo nieudanym dla posiadaczy akcji początku tygodnia kolejny dzień przebiega pod znakiem próby odrabiania strat.

W pierwszych godzinach nie wygląda to imponująco. Nie udało się odrobić nawet połowy strat. Trzeba jednak zauważyć, że poniedziałkowa wyprzedaż na rynkach ryzykownych aktywów w różnym stopniu je objęła. Surowce niewiele straciły, niewielka presja widoczna była na hiszpańskich obligacjach, czy też na euro. Z jednej strony potwierdza to gasnące znaczenie problemów Hiszpanii i innych krajów peryferyjnych Eurolandu jako kluczowego czynnika rozwoju wydarzeń, z drugiej - prowadzi do słabszych danych gospodarczych, które coraz bardziej niepokoją inwestorów giełdowych. To zaś oznacza gorsze w średnim terminie perspektywy dla rynków ryzykownych aktywów.

Reklama

W dalszym ciągu nie jest rozstrzygnięte, jak niekorzystne doniesienia z Europy wpłyną na dłuższą metę na kondycję amerykańskiej giełdy. Wczoraj po raz kolejny wykazała znaczną odporność na rosnącą niestabilność rynków europejskich. Wciąż ostatnie osłabienie notowań akcji w Ameryce można traktować jako ruch powrotny do przełamanego w pierwszej połowie marca ubiegłorocznego szczytu. To skłania wciąż do umiarkowania w kreśleniu pesymistycznych scenariuszy.

W optymistycznej interpretacji zdarzeń można więc przyjąć, że kwietniowe minima na parkiecie w USA wyznaczają kres korekty, co można potraktować jako wstęp do poprawy klimatu na rynkach w Europie. Natomiast pokonanie przez S&P 500 kwietniowego dołka otwierałoby drogę do kontynuacji spadkowych tendencji na światowych giełdach.

HOME BROKER ZWRACA UWAGĘ:

Wygasa znaczenie problemów państw peryferyjnych strefy euro dla rozwoju koniunktury na rynkach, a uwaga przenosi się na kondycję globalnej gospodarki

Notowania firm budowlanych na GPW osiągają najniższe poziomy od ponad 7 lat

Rynki nieruchomości

Najniższe poziomy od ponad 7 lat osiągają spółki budowlane na warszawskim parkiecie. Wczorajsza przecena walorów z tej branży była jedną z dotkliwszych w ostatnich miesiącach. Tegoroczne straty akcjonariuszy firm budowlanych przekraczają już jedną piątą. Negatywny klimat wokół tej branży przekłada się też na postrzeganie deweloperów, którym szkodzi również niepewność dotycząca losów sektora bankowego, od którego zależy ekspansywność polityki kredytowej. WIG-Deweloperzy jest na poziomie z końca minionego roku, wypadając słabiej od całego rynku. Problemy sektora budowlanego związane są przede wszystkim z finansowaniem projektów infrastrukturalnych, które stanowi dla wielu firm poważne obciążenie. Wśród największych spółek budowlanych wyróżnia się Budimex, którego kurs zachowuje się nawet lepiej niż cały rynek (jest 6% na plusie). Wśród deweloperów mieszkaniowych widać duże różnice. Walory Dom Development wzrosły w tym roku o blisko 20% podczas gdy JW Construction poszły w dół o prawie 10%.

Zespół analiz

Home Broker

Dowiedz się więcej na temat: amerykański | Akcji

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »