Reklama

Amerykańskie indeksy przerywają serię spadków

Indeks S&P 500 w czwartek wzrósł o 0,7 proc. do poziomu 1289 punktów i tym samym przerwał najdłuższą od 2009 roku serię spadków.

Nad kreską notowania kończyły także średnia Dowa i Nasdaq 100, które zyskały odpowiednio 0,6 i 0,4 proc. Notowania wspierała publikacja bilansu handlowego - w kwietniu, głównie za sprawą zmniejszonego importu z Japonii, deficyt handlowy zmniejszył się o 6,7 proc. i wyniósł 43,7 miliardów dolarów. Wzrosty indeksu S&P 500 powstrzymały minima z kwietnia, w których okolicach znajduje się też poziom 61,8 proc. zniesienia wiosennych wzrostów. Bardzo istotne znaczenie ma strefa oporu usytuowana powyżej poziomu 1300 punktów.

Reklama

Na nastrojach na rynkach azjatyckich negatywnie odbijają się nie tylko obawy o globalne spowolnienie gospodarcze, czy niepewne rozwiązanie, ale również utrzymująca się w regionie presja inflacyjna . W piątek Shanghai Composite wciąż testował długoterminową linię trendu i kluczowe okolice 2700 punktów. W przyszłym tygodniu poznamy szereg ważnych danych makroekonomicznych, które dadzą wskazówkę odnośnie do dalszej polityki monetarnej Ludowego Banku Chin . Obecne tempo podnoszenia kosztu pieniądza negatywnie odbija się na koniunkturze, jednak Bank Światowy zaleca dalsze zacieśnianie, by zwalczyć presję inflacyjną. Do czasu publikacji inflacji konsumenckiej w maju najprawdopodobniejszym scenariuszem jest ruch indeksu w wąskim paśmie, którego dolnym ograniczeniem będą dołki ze stycznia, a górnym okolice oporów 2750 punktów. W nocy opublikowano bilans handlowy w maju - Chiny zanotowały mniejszą od oczekiwań nadwyżkę handlową, niższa do szacunków była też dynamika eksportu.

Główny indeks giełdy w Sydney, który porusza się w kanale spadkowym w tym tygodniu naruszył linię trendu wzrostowego związaną z dołkami z przełomu czerwca i lipca ubiegłego roku. S&P ASX 200 pod koniec tygodnia powracał jednak w okolice dołków z grudnia i zamknął dzisiejsze notowania na poziomie 4562 punktów. Przebicie poziomu 4500 punktów należałoby uznać za zwiastun dalszych spadków. Na tokijskim parkiecie w tym tygodniu panowały nastroje najlepsze w regionie. Nikkei 225 wzrastał cztery razy i bronił ważnych okolic 9360 punktów. W piątek zakończył sesję 0,5 proc. nad kreską, na poziomie 9514 punktów, a w perspektywie tygodnia zyskał symboliczne 0,2 proc. Kurs USD/JPY wynosi obecnie około 80,0, co należy uznać za poziom bardzo niekorzystny z perspektywy japońskich eksporterów.

Na początku sesji europejskiej nieznacznie dominowali sprzedający. Indeksy w DAX i FTSE 100 zniżkowały o 0,3 proc. i znajdowały się na poziomie 7131 i 5839 punktów. Ważnym poziomem dla indeksu niemieckich blue chipów są okolice 7100 punktów. Najważniejszy indeks londyńskiej giełdy testuje z kolei poziom 50 - proc. zniesienia marcowych i kwietniowych wzrostów i porusza się w wąskim przedziale 5800 - 5900 punktów. Rodzimy WIG 20 zniżkował o 0,2 proc. w okolice 2867 punktów. Notowaniom na warszawskim parkiecie, podobnie jak wczoraj, ciążyła sprzedaż przez Skarb Państwa pakietu 10 proc. akcji PZU z 5- proc. dyskontem.

Bartosz Sawicki

Sprawdź bieżące notowania indeksów światowych na stronach BIZNES INTERIA.PL

Dowiedz się więcej na temat: spadek | serie | tym | spadki | 500 zł na dziecko | seria | 500 | indeks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »