Reklama

Analiza futures na WIG20: Powrót do strefy 1489-1501 pkt

Otwarcie wypadło wczoraj z luką bessy, plasując się od razu w rejonie respektowanego w ostatnim okresie lokalnego wsparcia technicznego, wyznaczonego na bazie zniesienia 50.0% (poziom 1394 pkt). Kupujący podjęli tutaj po raz kolejny działania obronne, ale w porannej fazie notowań ich skuteczność nie plasowała się na zbyt wysokim poziomie. Niemniej jednak seria czerwcowa utrzymywała się konsekwentnie ponad wskazanym pułapem.

Koniec końców sentyment na rynku zaczął się stopniowo poprawiać. Wyrazem tego była między innymi próba powrotu ponad przełamaną dzień wcześniej dolną linię intradayowego kanału cenowego (komentarze online). Te działania na początku nie przynosiły jakichś konkretnych rezultatów, ale co istotne, na tle rynków bazowych zaczęliśmy wykazywać się zdecydowanie większą aktywnością.

Reklama

Kontrakty konsekwentnie podążały zatem w kierunku górnego ograniczenia lokalnej konsolidacji, czyli dobrze znanej nam już zapory podażowej fibo: 1489-1501 pkt. Jak wynika z załączonej grafiki, ostatecznie (a dokładnie w końcowej fazie notowań) doszło tutaj raz jeszcze do bezpośredniego starcia.

Tak jak podkreślałem w opracowaniach, przełamanie oporu należałoby uznać za stosunkowo istotne wydarzenie techniczne, sugerujące możliwość kontynuacji wzrostów. Niewykluczone, że w tej sytuacji kontrakty dotarłyby (albo przynajmniej znalazły się w pobliżu) bazowej w ujęciu krótkoterminowym zapory podażowej: 1570-1579 pkt, gdzie między innymi koncentrują się projekcje harmonicznego układu ABCD (jest tutaj spełniona silna zależność: 0.618AB=CD).

W pierwszej kolejności warto jednak obserwować rynek właśnie w odniesieniu do wielokrotnie testowanego ostatnio węzła: 1489-1501 pkt, który tak jak podkreślałem przed momentem, pełni także rolę górnej granicy dla kreowanych przez popyt ruchów cenowych.

Jeśli chodzi natomiast o zapory popytowe, to oprócz wyraźnie respektowanego pułapu cenowego 1394 pkt, najbliższym klastrem fibo pozostaje przedział: 1325-1337 pkt. Co ciekawe, również możemy w tym przypadku analizować wskazany zakres w kontekście potencjalnego układu harmonicznego, ze spełnionym warunkiem: AB=CD.

Póki co mamy do czynienia z dość chaotycznym handlem, wyrażającym się w postaci relatywnie silnych, naprzemiennych ruchów cenowych. Wczorajsza sesja w pełni wpisała się w taką właśnie, trochę chaotyczną sekwencję wydarzeń, ale z wyraźnie zarysowującą się przewagą strony popytowej. Zabrakło jednak tej przysłowiowej kropki nad "i" w postaci negacji oporu: 1489-1501 pkt.

Paweł Danielewicz, analityk techniczny, makler

Dowiedz się więcej na temat: kontrakty terminowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »