Reklama

Bezrobocie w USA i decyzja RPP

Wskaźniki techniczne od ponad miesiąca znajdują się w strefie oznaczającej wykupiony rynek, ale nie przeszkadza to giełdowym indeksom w biciu kolejnych rekordów.

Rozpoczynający się tydzień na rynkach finansowych obfitować będzie w ważne publikacje makroekonomiczne. W Polsce najważniejsze będzie środowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, której niektórzy członkowie zaczynają uznawać mocnego złotego za czynnik hamujący wzrost PKB. Za granicą inwestorzy będą oczekiwać przede wszystkim informacji o bezrobociu w strefie euro (środa) oraz USA (piątek). Ekonomiści szacują, że w przypadku strefy euro stopa bezrobocia wzrosła z 9,9 proc. do 10 proc., natomiast w największej gospodarce świata powinniśmy wreszcie zaobserwować pozytywny wpływ inicjatyw amerykańskiego rządu, który od lutego zatrudnia po kilkadziesiąt tysięcy tymczasowych pracowników.

Reklama

W piątek na Wall Street wszystkie główne indeksy oddały w drugiej połowie sesji wcześniejsze wzrosty i kończyły dzień na poziomie z czwartku. Wbrew coraz powszechniej akceptowanej przez ekspertów tezie, iż sektor finansowy podniósł się z kryzysu, sytuacja banków jest daleka od normy. Na rynku obligacji pod koniec ubiegłego tygodnia spadek popytu na amerykańskie papiery skarbowe wyraźnie dał się we znaki emitentowi, a w weekend FDIC zamknął kolejne cztery lokalne banki. Od początku roku 2010 ta instytucja przejęła aktywa po 40 bankach, a w 2009 r. było 140 bankrutujących banków.

Na GPW oraz na większości rynków akcji w poniedziałek przeważały lekkie wzrosty indeksów. W Azji, pomimo dobrych dany o sprzedaży detalicznej, która wzrosła o 4,2 proc. r/r wobec oczekiwanych 1,7 proc. r/r, giełdowy indeks NIKKEI stracił na wartości 0,1 proc. Większym optymizmem wykazali się inwestorzy w Hong Kongu (Hang Seng zyskał 1,2 proc.) oraz Chinach (+2,1 proc.). Na tym ostatnim rynku o ponad 5 proc. drożały w poniedziałek papiery spółki motoryzacyjnej Geely, która po długich negocjacjach podpisała umowę o przejęciu od Forda za 1,8 mld USD marki Volvo.

Na rynku walutowym rano obserwowaliśmy kontynuację krótkoterminowego trendu - osłabiał się dolar w stosunku do euro (1 euro kosztowało 1,345 USD). Z większego apetytu na ryzyko korzystał złoty.

Łukasz Wróbel

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o inwestowaniu, zapytaj doradcy OpenFinance

Niniejszy dokument jest materiałem informacyjnym. Nie powinien być rozumiany jako materiał o charakterze doradczym oraz jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi. Open Finance nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania.

Dowiedz się więcej na temat: bezrobocie w USA | Rada Polityki Pieniężnej | USA | bezrobocie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »