Reklama

Byki odzyskują rezon

Kolejne dobre dane z amerykańskiego rynku pracy - tygodniowa liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych spadła w poprzednim tygodniu do poziomu najniższego od maja 2008 - oraz pozytywne sygnały z Libii dodały bykom animuszu.

Na czwartkowej sesji amerykańskiej najważniejsze średnie giełdowe zdecydowanie wystrzeliły w górę. Dow Jones Industrial Average wzrósł o 1,6 proc do poziomu 12258 punktów, S&P 500 zyskał 1,7 proc. i finiszował na poziomie 1331 punktów, a Nasdaq Composite zwyżkował o 1,8 proc. do poziomu 2799 punktów. Główne amerykańskie indeksy zbliżyły się do rekordów hossy ustanowionych w drugiej połowie lutego. Średnia giełdowa Dowa znajduje się obecnie 133 punkty (1,1 proc.) poniżej szczytu, S&P 500 12 punktów (0,9 proc.), a indeks rynku Nasdaq 35 punktów (1,2 proc.). Jeśli nie przestaną napływać dobre dane makro i uspokoi się sytuacja w Północnej Afryce byki powinny pokusić się w najbliższych dniach o test szczytów. W przeciwnym wypadku prawdopodobnym scenariuszem będzie konsolidacja między lutowymi maksimami a wsparciami, przy których została powstrzymana ostatnia korekta.

Reklama

Dobre odczyty mniej istotnych danych z rynku pracy dodały inwestorom optymizmu przed dzisiejszą kluczową publikacją stopy bezrobocia i zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Poprzeczka oczekiwań jest jednak wysoko postawiona - prognozy są na poziomie najwyższym od maja. W styczniu wzrost zatrudnienia wyraźnie zahamował ze względu na surowe warunki pogodowe. Uczestnicy rynku spodziewają się zatem, że w lutym rynek pracy zrekompensował poprzednie spowolnienie.

W Azji główne indeksy znów podążyły w ślad za amerykańskimi rynkami. Nikkei 225 wzrósł o 1 proc. i zamknął dzień na poziomie 10694 punktów. Notowaniom w Tokio dodatkowo sprzyjał osłabiający się jen. Indeks chińskiej giełdy obronił istotny poziom 2900 punktów, zyskał 1,3 proc. i zdołał przebić górne ograniczenie kanału spadkowego, w którym poruszał się od listopada. Średnia giełdowa Hang Seng zwyżkowała o 1,2 proc. do. Na plusie zakończył dzień również australijski indeks S&P ASX 200, który w piątek zyskał 1,2 proc. i zamknął tydzień na poziomie 4864 punktów.

Na europejskich parkietach przed południem także dominował popyt. FTSE 100, CAC 40 i DAX wzrastały odpowiednio o 0,6 proc. w okolice 6040 punktów, 0,7 proc w pobliże 4090 punktów i 0,9 proc. w okolice 7290 punktów. W gronie nielicznych indeksów, które czwartkową sesję zakończyły pod kreską były mediolański FTSE MIB, lizboński PSI 20 i madrycki IBEX 35. Nieoczekiwane sugestie Jean - Claude'a Trichet, że ECB rozważa podwyżkę stóp procentowych już w kwietniu przestraszyły inwestorów. Wzrost kosztu pieniądza byłby bowiem niekorzystny dla słabszych gospodarczo peryferyjnych państw strefy euro, które borykają się z problemem zadłużenia. Dziś na parkiecie w Mediolanie notowania ponad 1-proc. wzrostem odreagowywały wczorajsze spadki, ale rynki w Madrycie i Lizbonie należały do najsłabszych w Europie. Przed południem warszawski WIG20 wzrastał o 1,3 proc. testował poziom 2800 punktów, czyli górną bandę kilkumiesięcznej konsolidacji. Indeks szerokiego rynku wzrastał w tym samym czasie o 1 proc. w okolice 48500 punktów.

Sporządził:

Bartosz Sawicki

Departament Analiz

DM TMS Brokers S.A.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »