Reklama

Byki zdobywają 2300 pkt. na WIG20

We wtorek zarówno na GPW jak i Wall Street panowały niezłe nastroje. Praktycznie cały handel we wtorek na warszawskim parkiecie oscylował wokół poniedziałkowego zamknięcia.

We wtorek zarówno na GPW jak i Wall Street panowały niezłe nastroje. Praktycznie cały handel we wtorek na warszawskim parkiecie oscylował wokół poniedziałkowego zamknięcia.

Dopiero na zakończenie sesji byki zdecydowały się na bardziej wyraźny atak, dzięki któremu udało się przekroczyć granicę 2300 pkt. jeśli chodzi o WIG20. Wydaje się, że sygnał do ataku dla byków stanowiło niezłe otwarcie handlu w USA. Ostatecznie WIG20 zyskał we wtorek +0,58 proc., zamykając się na poziomie 2300,90 pkt. Można to poczytywać za jakiś sukces byków, ale warto pamiętać o nadal wakacyjnym charakterze sesji - jedynie 556 mln PLN obrotów. 

W gronie blue chips zdecydowanie pozytywnie wyróżnił się, będący ostatnio w bardzo dobrej formie Cyfrowy Polsat, który zyskał +3,6 proc. Z drugiej strony słabą sesję zaliczyło Dino, które po wynikach za półrocze zalicza korektę, tym razem spółka straciła -3,03 proc. Początek handlu za oceanem przebiegał w niezłej atmosferze, na co złożyło się kilka czynników. Po pierwsze dobre wyniki, zaprezentowały spółki Best Buy, Palo Alto Networks oraz Medtronic, które zyskały odpowiednio, +8,3 proc., 18,3 proc. oraz 3,2 proc. Po drugie byki wspomogły lepsze od oczekiwań dane makro. Sprzedaż nowych domów wzrosła w lipcu o 1,0 proc. miesiąc do miesiąca do 708 tys. 

Reklama

W ujęciu rok do roku, który obejmuje trudny okres porównawczy pandemii, gdy sprzedaż nowych domów spadła o 27,2 proc. Kluczowym wnioskiem z raportu jest to, że sprzedaż nowych domów, która jest liczona w momencie podpisywania umów, jest ograniczana przez wysokie koszty, które sprawiają, że deweloperzy nie chcą budować tańszy domów. Z drugiej strony, przekłada się to na problem z podażą odpowiedniej  dla klientów oferty. Po trzecie we wtorek odbicie zaliczyły chińskie spółki technologiczne, których problemy z zaostrzeniem regulacji na tamtejszej giełdzie są dość dobrze znane. Czwarty argument za wzrostami to doniesienia w amerykańskich mediach, że obecny wzrost zakażeń związany z wariantem Delta koronawirusa może mieć się ku końcowi. Pomimo względnej siły Nasdaqa, można było zaobserwować również silę spółek cyklicznych. 

Bardzo udany handel zaliczyły spółki energetyczno-wydobywcze (+1,6 proc.), dóbr luksusowych (+0,8 proc.), finanse (+0,7 proc.) oraz przemysł (+0,5 proc.). Z drugiej strony słaby handel zaliczyły sektory podstawowych artykułów konsumpcyjnych (-0,8 proc.), nieruchomości (-0,7 proc.), usługi komunalne (-0,6 proc.) i służby zdrowia (-0,3 proc.). W sektorze technologicznym słabszą sesję zanotowały Apple (-0,1 proc.) i Microsoft (-0,7 proc.).Ostatecznie we wtorek indeks S&P500 zamknął się na poziomie 4486,23 zyskując +0,15 proc., podobnie poradził Dow Jones +0,09 proc., a najmocniejszy w tym gronie był Nasdaq, +0,52 proc. 

Tomasz Kania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »