Reklama

Cena miedzi odreagowuje ostatnie wzrosty

Cena miedzi nieznacznie spadła i wynosi obecnie 7800 dolarów za tonę, po tym jak doszło do umocnienia się amerykańskiego dolara oraz nadeszły informacje o tym, że popyt z Chin może nie być tak wysoki.

Na giełdzie w Szanghaju rośnie spread pomiędzy cenami spot a cenami kontraktów, co sugeruje, że fizyczna sprzedaż nie dorównuje cenom wynikającym z kontraktów terminowych. Obecna korekta będzie więc testem, czy przy trochę niższych cenach pojawią się znowu kupujący. Rosną także obawy, że rząd chiński będzie reagować na niebezpiecznie wysoki wzrost cen nieruchomości poprzez zwiększenie podatków od nieruchomości, jak doniosły Szanghajskie media.

Reklama

Cena miedzi pozostaje na najwyższych tegorocznych poziomach, jednakże zanotowała niewielką korektę od szczytu przy cenie 7964 dolarów. Obecnie najważniejszym wsparciem będzie poziom 7683 dolarów, czyli szczyt z początku roku, którego przebicie dało sygnał kupna. Istotna jest także średnioterminowa linia trendu, która przebiega przy poziomie 7590 dolarów. Od góry oporem jest długoterminowa linia trendu i poziom 8030 dolarów.

Koniec tego tygodnia to przede wszystkim odczyty stóp procentowych z Europy: strefy euro oraz Wielkiej Brytanii. Ważne będą konferencje prasowe po ich ogłoszeniu oraz poglądy prezesa ECB co do sprawy Grecji. Problemy fiskalne tego kraju są głównym powodem obecnego osłabienia się wspólnej waluty, więc inwestorzy z uwagą będą słuchać perspektyw pomocy dla tego kraju.

Anna Lachowiecka

Dowiedz się więcej na temat: ceny miedzi | tym | wzrosty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »