Reklama

Cena ropy naftowej WTI najwyższa od ponad 2 lat

Wczorajsza sesja zakończyła się solidnymi wzrostami cen ropy naftowej. Notowania tego surowca w Stanach Zjednoczonych zamknęły wczorajszą sesję powyżej poziomu 58 USD za baryłkę, co oznacza wspięcie się na najwyższe poziomy od końcówki czerwca 2015 roku - a więc od ponad 2 lat.

Główną przyczyną dynamicznych zwyżek cen ropy naftowej w USA były utrzymujące się problemy z importem tego surowca z Kanady. Po ubiegłotygodniowej awarii ważnego ropociągu Keystone, transportującego ropę z kanadyjskiej prowincji Alberta do rafinerii w Stanach Zjednoczonych, został on całkowicie zamknięty.

Operator ropociągu, odpowiadającego za transport 590 tysięcy baryłek ropy dziennie, był zmuszony drastycznie ograniczyć dostawy ropy naftowej do niektórych odbiorców, oznajmiając także, że problemy z ropociągiem mają utrzymać się co najmniej do końca listopada.

Reklama

Tymczasem dane dotyczące zapasów ropy naftowej w USA okazały się rozczarowujące. Amerykański Departament Energii (DoE) podał bowiem, że w minionym tygodniu zapasy tego surowca w USA spadły o 1,86 mln baryłek, czyli o nieco mniej niż oczekiwano (-2,2 mln baryłek) i zdecydowanie mniej niż szacował we wtorkowym raporcie Amerykański Instytut Paliw (-6,35 mln baryłek). Informacje te wpłynęły negatywnie na notowania ropy naftowej WTI, jednak ten efekt utrzymał się bardzo krótko.

Wzrost cen złota, minutki Fed bez zaskoczenia.

Przez większość wczorajszej sesji notowania złota poruszały się w górę. Paliwem do zwyżek okazały się delikatnie rozczarowujące dane makro ze Stanów Zjednoczonych, zwłaszcza te dotyczące niższych oczekiwań inflacyjnych. Niemniej, wydarzeniem dnia była publikacja minutek z posiedzenia FOMC, w których inwestorzy wypatrywali informacji o planach Fed związanych z polityką pieniężną pod koniec tego roku i w przyszłym roku.

Protokół z posiedzenia FOMC w zasadzie nie zaskoczył. Przedstawiciele Rezerwy Federalnej zaznaczyli w nim, że uznają rychłą podwyżkę stóp procentowych w USA za uzasadnioną, co inwestorzy odczytali jako sygnał, że nastąpi ona - zgodnie z oczekiwaniami - w grudniu. Nie obyło się jednak bez ostrożniejszych słów niektórych członków FOMC, którzy przypomnieli, że problemem pozostaje zbyt niska inflacja, a przy kolejnych decyzjach dotyczących stóp procentowych trzeba będzie brać pod uwagę dane makro w USA.

Ze względu na zbieżność protokołu FOMC z oczekiwaniami rynkowymi, nie zdołał on wesprzeć amerykańskiego dolara, co odbiło się pozytywnie na cenach złota podczas wczorajszej sesji. Z kolei dzisiaj rano notowania złota delikatnie odreagowują wczorajszą zwyżkę, aczkolwiek cała sesja może upływać spokojnie ze względu na obchodzone dziś w USA Święto Dziękczynienia i związaną z nim nieobecność inwestorów z tego kraju.

Dorota Sierakowska

Analityk surowcowy

Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska Spółka Akcyjna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »