Reklama

Ceny miedzi najniższe od 3 tygodni

Ceny miedzi na giełdzie metali w Londynie spadają i są najniższe od 3 tygodni. To reakcja na obawy, że kryzys zadłużenia w Europie jeszcze się rozszerzy - podają maklerzy.

Miedź w dostawach trzymiesięcznych na LME w Londynie jest wyceniana na 8.705,75 USD za tonę, po spadku notowań o 1,3 proc.

W piątek miedź w Londynie staniała o 3,2 proc., najmocniej od 5 sierpnia.

Na giełdzie w Szanghaju w poniedziałek jest świąteczna przerwa, a w piątek tona miedzi w dostawach na listopad była wyceniana po 67.620 juanów (10.574 USD).

Komisja Europejska poinformowała w niedzielę, że w najbliższych dniach wyśle do Grecji ekipę ekspertów, aby - po ogłoszeniu przez Ateny nowych środków ograniczenia deficytu - do końca września zawrzeć porozumienie w sprawie wypłaty kolejnej transzy pożyczki.

Reklama

Anonimowe źródła rynkowe podają, że w tym tygodniu agencja ratingowa Moody's Investors Service może obniżyć rating kredytowy banków z Francji, BNP Paribas SA, Societe Generale SA i Credit Agricole SA. Banki te mają greckie obligacje.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »