Reklama

Ceny ropy w Nowym Jorku pogłębiają spadki

Ceny ropy naftowej na giełdzie paliw w Nowym Jorku pogłębiają spadki z ostatnich 3 sesji w reakcji na wstrzymywanie pracy przez część instytucji federalnych - podają maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate, w dostawach na listopad, na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku, jest wyceniana po 101,84 USD, po spadku o 49 centów.

Brent w dostawach na listopad na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie zniżkuje o 66 centów do 107,71 USD za baryłkę.

Biały Dom nakazał we wtorek wstrzymanie pracy części instytucji federalnych z powodu kłopotów finansowych wynikających z nieprzyjęcia nowej ustawy budżetowej przez amerykański Kongres.

Wcześniej Partia Demokratyczna odmówiła uczestnictwa w "rozmowach ostatniej szansy" z Republikanami. Lider większości demokratycznej w Senacie Harry Reid powiedział, że nie będzie uczestniczył w negocjacjach "z bronią u skroni".

Reklama

Projekt ustawy budżetowej był odsyłany między zdominowaną przez Republikanów Izbą Reprezentantów a kontrolowanym przez Demokratów Senatem; obie izby ostatecznie nie doszły do porozumienia. 1 października w USA rozpoczyna się nowy rok budżetowy.

Prezydent Barack Obama ostrzegł w poniedziałek, że nieuchwalenie ustawy budżetowej będzie mieć negatywne skutki dla gospodarki amerykańskiej, która dopiero podnosi się po kryzysie, a także dla zwykłych ludzi. Podkreślał, że setkom tysięcy pracowników grozi perspektywa natychmiastowych bezpłatnych urlopów.

W pracy pozostaną tylko ci, których zajęcie uznawane jest za kluczowe dla ochrony życia, własności lub bezpieczeństwa narodowego.

Bez zakłóceń prowadzone mają być np. operacje militarne oraz kontrola bezpieczeństwa ruchu powietrznego.

W wystąpieniu telewizyjnym Obama zapewnił, że wspólnie z Kongresem będzie robił wszystko, aby przywrócić normalne działanie państwa.

Częściowy paraliż rządu po raz ostatni zdarzył się 17 lat temu, gdy blokada wydatków rządowych trwała 21 dni na przełomie lat 95-96 i kosztowała państwo około 1,4 mld USD.

"Sytuacja w USA ma negatywny wpływ na rynek paliw" - mówi Ric Spooner, analityk rynkowy w CMC Markets w Sydney.

"Na dodatek w ubiegłym tygodniu w USA mieliśmy wzrost zapasów paliw, a do końca zbliża się sezon wakacyjnych wyjazdów, co również wpływa na spadek popytu na paliwa" - dodaje.

W poniedziałek ropa na NYMEX staniała o 0,5 proc. do 102,33 USD za baryłkę, najniżej od 3 lipca.(PAP)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »