Reklama

Ciąg dalszy silnej wyprzedaży

Wydarzeniem wczorajszej sesji było niewątpliwie przełamanie respektowanego dotychczas wsparcia technicznego: 2158-2161 pkt. Ale nie tylko o zaporę popytową Fibonacciego tutaj chodzi. Kontrakty znalazły się również poniżej dolnej linii lokalnego kanału cenowego (wykres w skali 60 minutowej). We wtorek doszło natomiast do przełamania niebieskiej linii kanału.

Wybicie respektowanego w ostatnim okresie węzła fibo: 2158-2161 pkt nie było neutralnym incydentem, który w mało istotny sposób wpłynął na przebieg środowego handlu. Wręcz przeciwnie. Po tym wyłamaniu - solidarnie zresztą z pozostałymi parkietami akcyjnymi - weszliśmy w bardzo dynamiczną fazę spadków, co znalazło swój wyraz w postaci testu równie charakterystycznego przedziału cenowego 2135-2139 pkt. Można zatem stwierdzić, że wręcz w ekspresowym tempie zrealizował się wczoraj scenariusz bazowy, bowiem po zanegowaniu strefy: 2158-2161 pkt, seria grudniowa dotarła do następnej, równorzędnej pod względem wiarygodności zapory popytowej fibo.

Reklama

Problem jednak w tym, że jedynie w przedpołudniowej fazie notowań obszar fibo: 2135-2139 pkt był ewidentnie respektowany. Obóz byków starał się nie dopuścić do przełamania węzła, ale koniec końców napór ze strony sprzedających okazał się nie do powstrzymania. W konsekwencji wydarzenia przeniosły się w okolicę następnego zgrupowania zniesień: 2106-2110 pkt. Dopiero we wskazanym przedziale fibo ruch spadkowy wytracił swój impet. Popyt nie podjął jednak żadnych działań odwetowych.

Co można powiedzieć o wprowadzonym dzisiaj po raz pierwszy węźle: 2106-2110 pkt? Przede wszystkim koncentruje się tutaj zniesienie 68.5% całej ostatniej podfali wzrostowej (zapoczątkowanej w korytarzu fibo: 2057-2062 pkt), a także grupują się projekcje układu ABCD, spełniającego zależność: 1.272AB=CD. Biorąc jednak pod uwagę skalę wczorajszej przeceny za oceanem i dzisiejsze reakcje rynków azjatyckich, należy oczywiście liczyć się z możliwością trwałego przełamania/naruszenia i tej zapory popytowej. Obiektywnie trzeba również stwierdzić, że wczorajsze wybicie dwóch bardzo charakterystycznych węzłów popytowych (czyli: 2158-2161 pkt i 2135-2139 pkt) wpłynęło negatywnie na ocenę krótkoterminowego wizerunku technicznego wykresu. W obecnej sytuacji dopiero ruch powrotny ponad obszar: 2135-2139 pkt (to teraz potencjalnie silny opór) odzwierciedlałby powrót kupujących do aktywnej (ofensywnej) formy walki.

Póki co w grze pozostaje jednak wybroniona wczoraj strefa: 2106-2110 pkt, gdzie można spodziewać się jakichś prób przeciwstawiania się presji podażowej. Na zakończenie warto również przypomnieć o dzisiejszym wyroku TSUE (godzina 9.30). Wydaje się, że większa zmienność i tak pojawi się na rynku walutowym, choć trudno zakładać, by warszawska giełda zupełnie zignorowała to wydarzenie. W przypadku kontraktów warto na pewno asekurować się nieco bardziej "zacieśnionymi" zleceniami zabezpieczającymi.

Paweł Danielewicz

Dowiedz się więcej na temat: kontrakty terminowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »