Reklama

Ciepły październik

Piątkowe notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie przyniosły sesję skromnych zmian najważniejszych indeksów. WIG i WIG20 zyskały - odpowiednio - 0,02 i 0,03 procent, co jednoznacznie wskazuje, iż po czwartkowym spadku, który przesądził o wyniku tygodnia, rynek poszukał wyciszenia i stabilizacji.

Nie zmienia to jednak faktu, iż piątek do piątku WIG20 stracił 2,2 procent, a więc równowartość tego, co oddał na sesji wczorajszej. Wynik tygodnia, w dużej mierze zbudowany na korelacji z rynkami wschodzącymi, jest ostrzeżeniem, iż po okresie niepewności związanej z wycenianiem ryzyka politycznego w Polsce, nad GPW znów pojawił się cień związany z ryzykiem wzrostu stóp procentowych w USA. W istocie, w czwartkowa przecena była w największym stopniu pochodną jastrzębiego w wymowie komunikatu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku, który znów wzniecił niepewność na giełdach i skrócił perspektywę gry do kilku tygodni, jakie dzielą październikowe posiedzenie FOMC od posiedzenia grudniowego. Mimo tych wątpliwości rynek oglądany w perspektywie miesięcznej nie wygląda już tak źle, jak wskazuje wynik w skali tygodnia. Wprawdzie październik przyniósł szósty z rzędu miesiąc spadku WIG20, ale po naprawdę mocnych przecenach, z których najmniejsza wyniosła 2,9 procent, obecna strata -0,3 procent wskazuje już na stabilizację. Oznacza to, iż popyt zrealizował program, z jakim wchodził w październik, którym były ustabilizowanie się po pięciu miesiącach przeceny i obrona WIG20 przed spadkiem poniżej 2000 pkt. Bilansem jest trzeci z rzędu miesiąc, w którym podaż nie potrafi sprowadzić WIG20 poniżej wsparć stanowionych przez spotkanie psychologicznej bariery 2000 pkt. z dołkami z 2011 i 2013 r. W tak zarysowanym układzie sił rynek wschodzi z listopad zawieszony pomiędzy budowanymi na analizie technicznej nadziejami na koniec przeceny i początek fali wzrostowej, a ryzykami związanymi z presją z rynków wschodzących i zmianami gospodarczymi w Polsce, które w najbliższym czasie zmienią się z wiecowego planowania w ramach kampanii wyborczej na mniej lub bardziej konkretne fakty prawne i konsekwencje gospodarcze.

Reklama

Adam Stańczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »