Reklama

Co warto wiedzieć przed spotkaniem w Doha?

Przed nami spotkanie największych na świecie producentów ropy naftowej, którzy reprezentują prawie 60% światowego wydobycia.

Pobierz darmowy: PIT 2015

Reklama

Głównym wydarzeniem niedzielnego spotkania będą negocjacje w sprawie zamrożenia produkcji, aby w ten sposób ustabilizować cenę ropy na rynku. Już wcześniej byliśmy świadkami osiągnięcia wstępnego porozumienia w tej sprawie pomiędzy Rosją, Arabią Saudyjską, Katarem oraz Wenezuelą, jednak ostateczna umowa wymaga udziału pozostałych krajów uczestniczących w zbliżających się negocjacjach.

Wśród uczestników niedzielnych negocjacji znajdą się następujące państwa: Algiera, Angola, Arabia Saudyjska, Azerbejdżan, Katar, Kolumbia, Ekwador, Indonezja, Iran, Irak, Kazachstan, Meksyk, Nigeria, Oman, Rosja, Wenezuela oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie. Wśród nieobecnych należy wyróżnić przede wszystkim Stany Zjednoczone, Kanadę, Chiny, Brazylię oraz Norwegię.

W kontekście grupy OPEC zabraknie jedynie pogrążonej w konflikcie wewnętrznym Libii. Ewentualne osiągnięcie porozumienia w sprawie zamrożenia produkcji ma dotyczyć ilości około 47 milionów baryłek ropy naftowej dziennie.

Iran jest najmocniej sprzeciwiającym się porozumieniu państwem. Nie jest to dziwne stanowisko w kontekście trwających przez wiele lat sankcji, które odcięły Iran od międzynarodowego rynku, stąd obecnie ten kraj stara się odzyskać swój udział.

Przedstawiciele Iranu zaznaczali, że nie podejmą żadnych decyzji w sprawie zamrożenia produkcji do momentu, w którym jej poziom nie powróci do tego sprzed sankcji. Ekonomiści ankietowani przez agencję Bloomberg są równo podzieleni w opiniach odnośnie sukcesu niedzielnego porozumienia, pokazując jak mało przewidywalny jest ostateczny rezultat negocjacji.

Gdyby rzeczywiście udało się osiągnąć porozumienie w sprawie zamrożenia produkcji, to największym wygranym całej sytuacji mogłyby stać się Stany Zjednoczone. Producenci łupkowi mogliby powrócić na rynek, gdyby cena za baryłkę ropy wzrosła do okolic 55 USD - tak uważają ekonomiści Goldman Sachs w ostatnim raporcie.

Robert Pietrzak

Analityk Rynków Finansowych

Departament Analiz Rynkowych

HFT Brokers Dom Maklerski S.A.

Dowiedz się więcej na temat: Iran | OPEC | ceny ropy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »