Reklama

Coraz gorsza koniunktura w niemieckim budownictwie

Kompletnym zaskoczeniem dla większości inwestorów był przebieg pierwszych po wyborach prezydenckich w Ameryce notowań giełdowych. Doszło w ich czasie do solidnej wyprzedaży, która sprowadziła ceny akcji w USA do najniższego poziomu od ponad 2 miesięcy. Co gorsza, doszło przy tym do wygenerowania silnego sygnału sprzedaży, jakim było przełamanie ponad rocznej linii trendu zwyżkowego, biegnącej po dołkach z jesieni 2011 r. i czerwca tego roku.

To definitywnie kończy przynajmniej na najbliższe tygodnie pomyślną passę posiadaczy akcji. Wciąż na takie rozstrzygnięcia czekamy w Europie. Zarówno na dojrzałych parkietach Starego Kontynentu, jak i w Polsce, nie doszło jeszcze do zakończenia wielotygodniowego trendu bocznego. Można założyć, że dziś będziemy świadkami próby wybicia się z niego. Dla niemieckiego DAX-a dolną granicę można wyznaczyć w okolicy 7170 pkt, a dla naszego WIG jest to strefa 42,5-43 tys. pkt.

Reklama

Nie do końca jest jasne, co tak wystraszyło wczoraj inwestorów. Była to raczej skumulowana reakcja na wiadomości, które przez ostatni czas inwestorzy wypierali ze świadomości. Barackowi Obamie niełatwo będzie współdziałać z republikańską Izbą Reprezentantów, nadal utrzymuje się spowolnienie gospodarcze na świecie, a kryzys zadłużeniowy w strefie euro daleki jest od ostatecznego rozwiązania. Zimnym prysznicem okazały się najnowsze prognozy Komisji Europejskiej, które potwierdziły rozszerzanie się problemów gospodarczych na północną część Starego Kontynentu, w tym przede wszystkim na Niemcy. Strefa euro ma się rozwijać w 2013 r. w tempie 0,1 proc., a Niemcy 0,8 proc.

Home Broker zwraca uwagę:

Rynek akcji w Ameryce zmienił średnioterminowy trend na zniżkowy, a europejskie parkiety są o krok od takiego rozstrzygnięcia.

Środowa wyprzedaż akcji była efektem skumulowanej reakcji inwestorów na wiadomości, których wcześniej nie dopuszczali do świadomości.

Rynki nieruchomości

W październiku coraz bardziej pogarszała się koniunktura w niemieckim budownictwie. Wskaźnik PMI poszedł w minionym miesiącu w dół z wrześniowych 48,6 pkt do 44,6 pkt. Był to najsłabszy wynik od lipca i jednocześnie ósmy w ostatnich 9 miesiącach odczyt poniżej 50 pkt, oddzielających rozwój od spowolnienia w sektorze. We wszystkich segmentach rynku budowlanego w październiku odnotowano regres. Mocno pogorszyła się koniunktura w budownictwie mieszkaniowym, niekorzystne tendencje dominowały w przypadku obiektów komercyjnych, bardzo źle było w obszarze prac infrastrukturalnych. Malała liczba nowych zamówień, a tempo zniżki było większe niż miesiąc wcześniej.

To sugeruje kontynuację negatywnych zjawisk w branży. Mniej jest zleceń z sektora publicznego, a klienci prywatni wstrzymują się z inwestycjami. W tych okolicznościach pogarszają się oczekiwania przedsiębiorców co do koniunktury w kolejnych 12 miesiącach. W październiku były najniższe od grudnia 2008 r.

Zespół analiz

Dowiedz się więcej na temat: Akcji | giełdy | tym | R.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »