Reklama

Czarne chmury przepędzone

Grecy nie stracili całkowicie zdrowego rozsądku - chyba tak można podsumować wyniki głosowania w greckim parlamencie. Wotum dla greckiego rządu oznacza szansę na przynajmniej chwilowe wyciszenie problemów, które ciążyły ostatnio rynkom. Inwestorzy będą mogli skupić się zatem na posiedzeniu Fed i konferencji B.Bernanke. Dla funta istotne będą minutes z ostatniego posiedzenia Banku Anglii, zaś w Polsce poznamy dane o sprzedaży.

Wotum jest, czas na cięcia

Dokładnie 155 głosów z 300 ogółem, czyli tak jak przewidywano, poparło wotum zaufania dla greckiego rządu, odsuwając katastrofę bankructwa. To oznacza, że jest szansa na otrzymanie pomocy na czas. Kluczowe daty to:

28 czerwca - głosowanie na pakietem oszczędnościowym

3 lipca - posiedzenie EcoFinu, na którym kolejna transza może zostać przyznana

Jeśli wszystko potoczy się zgodnie z planem, Grecy powinni otrzymać środki 11 lipca. Wotum zaufania nie oznacza absolutnej pewności wprowadzenia cięć - politycy cały czas są pod presją masowych protestów w Atenach. Szanse jednak wzrosły. Jeśli nie będzie niespodzianek, okoliczności mogą sprzyjać odrabianiu strat przez euro wobec głównych walut.

Reklama

Technicznie notowania EURUSD mogą rysować wzrostową falę B w większej korekcie spadkowej ABC. Teoretyczny zasięg fali B to 1,4550-1,4620. Pokonanie poziomu 1,47 zanegowałoby ten scenariusz na korzyść bardziej korzystnego dla euro.

Co może zrobić Fed?

Rezerwa Federalna przez ostatnie dwa lata niejednokrotnie wspierała rynki finansowe. W związku z tym na pierwsze słabsze dane w tym roku rynek zareagował spekulacjami odnośnie kolejnego etapu drukowania. Czy Fed może dziś pomóc rynkom? Naszym zdaniem:

- QE3 jest obecnie niemożliwe z wielu względów, wystarczy wymienić znacznie wyższą inflację niż rok temu i zapewne znacznie większy opór jastrzębich członków Fed; Fed tym razem nie może użyć zagrożenia deflacją jako argumentu, a to właśnie ten przesądził rok temu o dodruku; zatem uważamy, iż rozluźnienie nie wchodzi w grę

- gra na zwłokę - na to mogą liczyć inwestorzy; konsensus zakłada, iż Fed wycofa się z reinwestowania środków dopiero w październiku, zaś frazę "extended period" usunie na przełomie roku. Wtedy podwyżki stóp nastąpiłyby na przełomie pierwszego i drugiego kwartału 2012 - to realny scenariusz, choć nie bez zagrożeń ze strony rosnącej inflacji

Rynek musi liczyć na gołębie słowa Bernanke w trakcie konferencji. Zapewnienie inwestorów, iż Fed nie będzie się spieszył ze zmniejszaniem bilansu może nieco poprawić nastroje. Na znaczący efekt jednak nie ma co liczyć.

GBP/USD, EUR/GBP - funt przewartościowany?

Publikowane dziś minutes z posiedzenia Banku Anglii mogą być dla rynku przysłowiowym kubłem zimnej wody. Rynek do niedawna zastanawiał się, czy Bank Anglii zdecyduje się na podwyżkę w drugim czy też w trzecim kwartale, tymczasem dyrektor rynków w Banku Anglii powiedział, iż nie można wykluczyć powrotu do luzowania ilościowego!

Przypomniał on rynkom, iż poza wysoką inflacją mamy także wyraźne spowolnienie wzrostu na Wyspach, znacznie silniejsze niż w strefie euro. Rzeczywiście od pewnego czasu notowania na rynku stopy procentowej idą w zdecydowanie niekorzystnym dla funta kierunku - zarówno w relacji do dolara, jak i euro.

Jednocześnie kurs funta zareagował na tę tendencję jedynie w niewielkim stopniu, co stwarza możliwość "dostosowania" się kursu w przyszłości. Takie dostosowanie może nastąpić pod wpływem ważnych publikacji, np. dzisiejszych minutes. Rynek oczekuje, iż już tylko 2 z 9 członków MPC głosowało za podwyżką (ostatnio 3 z 9).

Technicznie, kurs GBPUSD znajduje się w istotnym długoterminowo punkcie - na dolnym ograniczeniu klina, w którym para jest od niemal roku. Tym samym osłabienie funta mogłoby prowadzić do wyłamania z klina i znacznej korekty, nawet do poziomu 1,5360. Należy pamiętać, iż na parę GBPUSD wpływ mają nie tylko lokalne czynniki brytyjskie, ale także notowania EURUSD.

W kalendarzu - Fed, minutes na Wyspach, dane z Polski i zapasy paliw

Komunikat Fed będzie opublikowany o 18.30, zaś konferencja rozpocznie się o 20.15. Minutes Banku Anglii zostaną opublikowane o 10.30 naszego czasu. W Polsce o 10.00 poznamy dane o sprzedaży detalicznej i bezrobociu, ich wpływ na rynek nie powinien być jednak duży, gdyż po komentarzach prezesa NBP po inflacji wydaje się niemal pewnym, iż stopy mogą wzrosnąć najwcześniej we wrześniu (obecny wzrost inflacji wynika po części ze zmiany metodologii przez GUS, która sprawi jednocześnie, iż inflacja szybciej będzie powracała do celu). O 16.30 dane o zapasach paliw w USA (oczekiwany jest śladowy spadek zapasów ropy i niewielki wzrost zapasów paliw i destylatów).

Przemysław Kwiecień

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »