Reklama

Czarny piątek dla chińskich akcji

Piątek okazał się wyjątkowo złym dniem dla chińskich indeksów. Spadki na giełdach w Szanghaju i Hong Kongu były spowodowane ogłoszeniem wszczęcia dochodzenia przeciwko kilku brokerom. Spadki w Azji odbiły się również na europejskich parkietach. Natomiast Wall Street, gdzie sesja wyjątkowo skończy się dzisiaj o godzinie 19 polskiego czasu, jest obecnie na małym plusie.

Indeks Shanghai Composite spadł dzisiaj aż o prawie 5,5 proc., a Hang Seng stracił równo 2,5 proc.. Oznacz to wymazanie większości wzrostów z tego miesiąca. Jest to również najgorsza sesja od 25 sierpnia. Wszystko to za sprawą wszczęcia śledztwa przez chińskie władze przeciwko kilku głównych brokerów, którzy mieli się dopuścić nieprawidłowości w przeprowadzanych przez siebie transakcjach. W Japonii z kolei zostały opublikowane dane o inflacji, wydatków konsumpcyjnych i stopie bezrobocia. Chociaż stopa bezrobocia wyniosła 3,1 proc., co oznacza najniższy jej poziom od 20 lat, to zarówno wydatki konsumpcyjne gospodarstw domowych jak również przeciętny dochód zmniejszyły się. Ponadto, inflacja bazowa spadła o 0,1 w ujęciu rocznym, co było zgodne z oczekiwaniami. Nikkei 225 zamknął się ze stratą 0,30 proc..

Reklama

Pesymistyczne nastroje udzieliły się inwestorom w Europie. Niemniej jednak, pod koniec sesji udało nieco odrobić straty. Wszystkie główne indeksy na Starym Kontynencie zakończyły dzisiejsze notowania pod kreską. DAX stracił dziś około 0,2 proc. a CAC 40 i FTSE 100 po 0,3 proc.. Do najważniejszych wydarzeń w tym regionie można zaliczyć publikacje danych o PKB Wielkiej Brytanii za trzeci kwartał, które okazały się zgodne z oczekiwaniami zakładającymi lekką rewizję w porównaniu do poprzedniego odczytu. Brytyjska gospodarka rozwijała się w tempie 2,3 proc. w stosunku do trzeciego kwartału rok temu. Ponadto, wzmagają się oczekiwania na dalsze luzowanie ze strony Europejskiego Banku Centralnego. Decyzja ma zapaść w najbliższy czwartek podczas posiedzenia banku. Spekuluje się, że może dojść do obniżki stopy depozytowej, a także przedłużenia programu QE, co prawdopodobnie wpłynęłoby korzystnie na notowania europejskich akcji. Giełda w Warszawie traciła dzisiaj nie tylko ze względu na czynniki zewnętrzne, ale także po komentarzach doradcy Rady Ministrów odnośnie planowanego wprowadzenia podatku bankowego. Jego szczegóły mają zostać zaprezentowane w przyszłym tygodniu i ma on wejść w życie już w przyszłym roku. WIG 20 stracił dzisiaj ponad 1,4 proc..

Za oceanem dzisiaj spokojnie. Wczoraj rynki w USA nie pracowały, ze względu na obchodzone tam Święto Dziękczynienia. Natomiast dzisiaj, sesja na Wall Street jest skrócona do godziny 19 czasu polskiego. To, co skupia największą uwagę Amerykanów to rekordowe wyprzedaże sklepów detalicznych. Ten dzień jest popularnie nazywany Czarnym Piątkiem (ang. Black Friday). Większość głównych indeksów notuje nieznaczne wzrosty za wyjątkiem DIJA, który traci około 0,08 proc.. S&P 500 zyskuje nieco powyżej 0,08 proc., a NASDAQ 0,22 proc.

Michał Dąbrowski

Dowiedz się więcej na temat: Czarny piatek | chińskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »