Reklama

Dalsza wyprzedaż w Europie

Inwestorzy praktycznie każdego rynku akcyjnego na świecie nie mogą ostatnio spać spokojnie. Spowodowane jest to oczywiście ostatnią przeceną na rynkach, która tak naprawdę nie jest podparta jakimiś faktycznymi fundamentami. Wydaje się, że inwestorzy zaczęli realizować swoje zyski, a przede wszystkim było to zauważalne na amerykańskiej Wall Street.

Aktualnie w dalszym ciągu trwa kolejna wyprzedaż na europejskich parkietach, gdzie najważniejsze europejskie indeksy spadły poniżej 8 tygodniowych minimów. Tak duże spadki tłumaczone są obawami, że wzrosty w ostatnich miesiącach przekroczyły nie tylko potencjalny wzrost gospodarczy, ale również zyski europejskich spółek. Niemiecki DAX zniżkuje już ponad 10 proc., licząc od ostatniego szczytu zanotowanego w lipcu br. Jedną z najgorszych spółek był dzisiaj niemiecki SAP, którego notowania zanurkowały w dół do 7 miesięcznych minimów.

Reklama

Spadki były wynikiem zapowiedzi władz spółki, które mają zamiar wprowadzić duże zwolnienia przed rozpoczęciem 2015 roku. Z technicznego punktu widzenia DAX zbliża się dużymi krokami do ważnego wsparcia, dlatego inwestorzy w niedalekim czasie będą potrzebowali jakiegoś zastrzyku, aby przestawili się z powrotem na bardziej bycze nastawienie. Na godzinę 16:50 CAC 40: -0,65 proc., DAX: -0,82 proc., FTSE 100: -0,14 proc.

Po wczorajszej wyprzedaży na Wall Street, najważniejsze amerykańskie indeksy otworzyły się lekko powyżej kreski. Aktualnie znajdują się one blisko wczorajszego zamknięcia. Dzisiaj czekają nas jeszcze dwa ważne wydarzenia, które w mniejszym lub większym stopniu mogą odbić swoje piętno na amerykańskiej giełdzie. Pierwszym z nich będzie publikacja minutes z ostatniego zebrania FOMC. Rynek po ostatnim minutes, o nieco jastrzębim wydźwięku spodziewa się, że coraz więcej członków Komitetu będzie popierało szybszą podwyżkę stóp procentowych w USA.

Wyższe stopy z pewnością nie będą sprzyjały kupującym na Wall Street, ale z drugiej strony nie powinny one spowodować jakiejś większej lawinowej wyprzedaży. Tą ostatnią rzecz może spowodować jednak kolejny, rozpoczynający się dzisiaj oficjalnie sezon wyników na Wall Street. Chociaż prognozy dla Alcoi, która tradycyjnie otwiera sezon, są całkiem optymistyczne, dla całego sezonu mają one raczej słaby wydźwięk. Po wynikach z II kwartału, część spółek nieco zrewidowała swoje oceny na temat bieżącego wzrostu, dlatego słabsze wyniki, mogą spowodować jakąś większą wyprzedaż na Wall Street. Na godzinę 16:50 S&P 500: -0,3 proc., DJIA: -0,23 proc., Nasdaq: -0,40 proc.

W Polsce razem z europejskimi giełdami w dalszym ciągu postępuje wyprzedaż polskich akcji. Nie pomogła dosyć duże cięcie stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Nie wykluczone jednak, że mniejsze koszty zapożyczania się na inwestycje spowodują ponowny wzrost na warszawskiej giełdzie. Na godzinę 16:50 WIG 20 tracił aż 0,80 proc. zbliżając się do poziomu 2400 pkt.

Michał Stajniak

Dowiedz się więcej na temat: giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »