Reklama

Defensywne spółki w grze

Dzisiejsza sesja, choć bardzo spokojna i z niewielką dawką nowych rynkowych informacji, dość dobrze oddawała tendencje widoczne na rynku od pewnego czasu. Mowa o trendzie poszukiwania spółek płynnych, o defensywnym charakterze i najchętniej dzielących się dywidendami. Stąd zauważalne zwyżki cen akcji spółek energetycznych oraz telekomunikacyjnych, podczas gdy na całym rynku dominował marazm.

Dzisiejsze notowania od samego początku zapowiadały się na spokojne. Brakowało informacji z kalendarium, do tego poniedziałki nierzadko należą do najspokojniejszych dni w całym tygodniu. Z informacji makroekonomicznych poznaliśmy jedynie krajowe dane o dynamice zmian wynagrodzeń i zatrudnienia. Obie miary wzrosły w tempie zbliżonym do oczekiwań i sugerującym postępujące ożywienie gospodarcze, choć wciąż o raczej umiarkowanej tendencji. Na uwagę po raz kolejny zwracał fakt całkiem dynamicznego wzrostu realnych wynagrodzeń, na co jednak większy wpływ miała niska inflacja niż silnie rosnące wynagrodzenia. Tym niemniej te dane powinny wspierać dalszą konsumpcję w kraju i przez to nieco neutralizować słabość rynków wschodnich, z którymi boryka się wiele giełdowych podmiotów.

Reklama

Zresztą z Ukrainy dochodziły dzisiaj kolejne informacje mówiące o tym, że Władimir Putin rozkazał żołnierzom, którzy brali udział w ćwiczeniach w trzech regionach przy granicy z Ukrainą, by powrócili do swych stałych baz. To teoretycznie wiadomość pozytywna, ale po jej podaniu indeksy w Europie oraz Warszawie wyznaczyły sesyjne minima. Być może chodziło o to, że informacja przypomniała inwestorom o wciąż żywym konflikcie, o którym w ostatnich dniach nieco ucichło. Do tego NATO zakwestionowało moskiewskie doniesienia i podało wiadomość, że nie widzi oznak powrotu rosyjskich wojsk do baz. To już niejako wschodnia tradycja, gdzie o wiarygodną informację jest niezmiernie trudno.

Ostatecznie jednak notowania zakończyły się zwyżką indeksów i to przy relatywnie niewielkiej zmienności czy obrotach. Wyróżniały się jedynie wspomniane na wstępie spółki, gdzie nowe tegoroczne maksima wyznaczyły walory PGE oraz Energii. Dobrze zaprezentował się również sektor telekomunikacyjny na czele z Orange oraz Netią. Jak więc widać inwestorzy wciąż na rynku szukają bezpieczeństwa i najlepiej z miłym dodatkiem w postaci sowitych dywidend. Do tego wspomniane przykłady świadczą o tym, że na parkiecie wciąż można zarobić, tyle że na skoncentrowanym portfelu z dobrze wyselekcjonowanymi spółkami.

Imię i nazwisko autora: Łukasz Bugaj

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »