Reklama

Dolar napina mięśnie

Poniedziałkowa sesja na amerykańskich giełdach przyniosła początkowo zwyżki, ale w drugiej części dnia indeksy zeszły pod kreskę. Rynek poznał kilka raportów makroekonomicznych, w tym dane z rynku nieruchomości w Stanach Zjednoczonych.

Na zamknięciu Dow Jones Industrial stracił 0,17 proc., i wyniósł 17.792,68 pkt.

Reklama

S&P 500 spadł o 0,12 proc. i wyniósł 2.086,59 pkt.

Nasdaq Comp. spadł 0,05 proc. do 5.102,48 pkt.

Ubiegły tydzień przyniósł silne wzrosty na Wall Street i odbicie po spadkach z poprzedniego tygodnia. Indeks S&P 500 zyskał 3,3 proc. i był to jego najlepszy tygodniowy wynik od ponad roku.

Ten tydzień na amerykańskich giełdach jest skrócony. Wall Street jest zamknięta w czwartek z powodu obchodów Święta Dziękczynienia, notowania w piątek będą natomiast skrócone.

Rynek poznał kilka raportów makroekonomicznych z amerykańskiej gospodarki. Jak podało Krajowe Stowarzyszenie Pośredników w Handlu Nieruchomościami (National Association of Realtors) sprzedaż domów na rynku wtórnym w USA w październiku spadła do 5,36 mln w ujęciu rocznym. Analitycy z Wall Street spodziewali się, że sprzedaż domów na rynku wtórnym spadnie do 5,40 mln. We wrześniu liczba ta wyniosła 5,55 mln.

W październiku wzrósł indeks aktywności w gospodarce amerykańskiej NAI (National Activity Index) - wynika z danych Banku Rezerw Federalnych z Chicago. Indeks NAI wzrósł w październiku do minus 0,04 pkt. z minus 0,29 pkt. miesiąc wcześniej po korekcie. Wynik ten był gorszy od oczekiwań, analitycy spodziewali się bowiem wskaźnika na poziomie plus 0,05 pkt.

Indeks PMI, określający koniunkturę w amerykańskim sektorze przemysłowym wyniósł w listopadzie 52,6 pkt. - podano we wstępnym wyliczeniu. Analitycy oczekiwali wskaźnika na poziomie 54,0 pkt. Miesiąc wcześniej wskaźnik wyniósł 54,1 pkt. Wartość indeksu PMI powyżej 50 punktów oznacza ożywienie w sektorze.

Najważniejsze dane makro z USA rynek pozna we wtorek, kiedy to planowany jest drugi odczyt amerykańskiego PKB za trzeci kwartał. Konsensus zakłada, że wskaże on na wzrost o 2,0 proc. w ujęciu zanualizowanym kdk i będzie lepszy niż wstępny szacunek na poziomie 1,5 proc.

W centrum uwagi utrzymuje się polityka Fed. Prezes oddziału Fed z San Francisco John Williams ocenił w weekend, że istnieją dobre powody do podwyżki stóp procentowych w grudniu. Komentarze Williamsa pomogły notowaniom dolara. Kurs EUR/USD spadł w pobliże poziomu 1,06, co oznacza, że dolar jest najsilniejszy wobec euro od kwietnia.

W ubiegłym tygodniu Fed po raz kolejny potwierdził swoje zamiary podniesienia stóp procentowych przed końcem roku. Z minutes z październikowego posiedzenia banku wynika, że wśród amerykańskich bankierów centralnych dominowało przekonanie, że możliwa będzie podwyżka stóp procentowych w USA w grudniu.

Oczekiwania podwyżki stóp procentowych w USA oraz umacniający się dolar szkodzą rynkom surowcowym. Mocno taniała miedź i ceny tego metalu znalazły się na nowych, ponad sześcioletnich minimach. Najniższe od ponad dekady były z kolei ceny niklu.

Ze spółek traciły akcje koncernu farmakologicznego Pfizer. Spółka poinformowała o przejęciu innej firmy z tej branży Allergan, która jest znana między innymi z produkcji botoksu. Wartość transakcji jest szacowana na 160 mld USD i jest to największe w historii przejęcie w branży farmakologicznej. /

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »