Reklama

Drugi z rzędu spadek cen na aukcji GDT

W zeszłym tygodniu odbyła się aukcja produktów mlecznych na platformie aukcyjnej Global Dairy Trade (GDT) w Nowej Zelandii. Indeks cen GDT zmniejszył się na niej do 1 063 pkt. wobec 1 067 pkt. na poprzedniej aukcji, przeprowadzonej 1 sierpnia br. (spadek o 0,4 proc.), co było wyraźnie poniżej oczekiwań rynku przybliżanych kontraktami terminowymi na pełne mleko w proszku, odtłuszczone mleko w proszku oraz bezwodny tłuszcz mleczny na giełdzie w Nowej Zelandii.

W kierunku obniżenia indeksu oddziaływały niższe ceny 4 z 8 jego składowych, wśród których najsilniej spadły ceny laktozy (-4,9 proc.). Największy wzrost cen odnotowano natomiast w przypadku kazeiny podpuszczkowej (+2,9%). Maślanka w proszku nie była przedmiotem aukcji.

Nieznacznie zmniejszyła się ilość sprzedanych towarów, która wyniosła 32 260 t wobec 32 768 t na poprzedniej aukcji (-1,6%). Kolejna aukcja GDT odbędzie się 5 września.

W strukturze danych na uwagę zasługuje drugi z rzędu spadek cen masła. Z uwagi na wysoką współzmienność cen na światowym rynku mleka można oczekiwać, że w najbliższych tygodniach znajdzie on odzwierciedlenie w obniżeniu cen masła również na rynku unijnym.

Reklama

Wyniki wczorajszej aukcji GDT w połączeniu z danymi nt. skupu mleka w Nowej Zelandii, który w czerwcu zwiększył się o 21,1% r/r (najwyższy wzrost w czerwcu od 2011 r.) stanowią wsparcie dla naszego scenariusza, zgodnie z którym we wrześniu światowy rynek mleka wejdzie w spadkową fazę cyklu. Będzie wynikać to z prognozowanego przez nas wzrostu podaży mleka w Unii Europejskiej oraz w Nowej Zelandii przy jednoczesnym obniżeniu dynamiki światowego importu produktów mlecznych (por. AGROmapa z 14.06.2017).

Głównymi czynnikami ryzyka dla naszego scenariusza są warunki agrometeorologiczne w Nowej Zelandii, tempo odbudowy produkcji mleka w UE, a także dalsze kształtowanie się popytu na produkty mleczne w Chinach, charakteryzującego się istotnym udziałem czynnika spekulacyjnego.

Jakub Olipra

Ekonomista

Credit Agricole Bank Polska S.A.

Wzrost inflacji za drożejącą żywnością Ostatnie zwiększenie inflacji (o 0,2 pp.) wynikało z wyższej dynamiki cen w kategorii "żywność i napoje bezalkoholowe" (4,4% r/r w lipcu wobec 3,7% w czerwcu). Na podstawie komunikatu GUS szacujemy, że zwiększenie dynamiki cen w tej kategorii wynikało przede wszystkim z wyższego rocznego tempa wzrostu cen w kategorii "warzywa", będącego konsekwencją efektów niskiej bazy sprzed roku. Wzrost rocznej dynamiki cen żywności obserwowany był również w kategorii "oleje i tłuszcze", co związane było z wyższymi cenami masła, które zgodnie danymi FAO kształtują się obecnie na świecie na rekordowym poziomie. W kierunku wyższej inflacji żywności oddziaływał także wzrost dynamiki cen w kategoriach "pieczywo i produkty zbożowe", "owoce" oraz "mleko, sery, jaja". Na szczególną uwagę zasługują ceny pieczywa i produktów zbożowych, które zgodnie z danymi GUS zwiększyły się w lipcu o 0,5% m/m, co jest ich najsilniejszym miesięcznym wzrostem w lipcu od 2008 r. W kierunku wzrostu cen w tej kategorii oddziałują rosnące ceny zbóż na światowym rynku. Jest to związane z prognozami wskazującymi, że ich globalne zapasy w bieżącym sezonie zmniejszą się po raz pierwszy od 5 lat .

..........................

10 zł za kostkę masła - czy to już nieuchronne?

Ceny masła rosną w tempie zawrotnym, a na europejskim rynku hurtowym nie widać oznak stabilizacji. Tona produktu na giełdzie Eurex w tydzień zdrożała o 7 proc. i kosztuje rekordowe 6600 euro (28 tys. zł).

W ujęciu rocznym ceny skoczyły aż o 95 proc. Polak wciąż jednak smaruje o wiele taniej niż np. Niemiec, co niestety wkrótce może się zmienić - pisze Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl.

Skala wzrostów cen masła na giełdzie Eurex proporcjonalnie przekłada się na podwyżki cen hurtowych na wiodących rynkach w Unii Europejskiej, czyli w Niemczech, Holandii czy we Francji. Polska na razie się przed tym broni. Tzn. nie ma u nas tak wielkich podwyżek, jak na zachodzie kontynentu, mimo że od u wejścia do UE ceny producentów masła tu i tam były zbliżone.

Ceny hurtowe, a ceny sklepowe

Według Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej (ZSRIR) w notowaniach z okresu 31 lipca - 6 sierpnia br. cena 100 kg masła w Polsce wynosiła 2320 zł i w porównaniu do wartości z poprzedniego tygodnia wzrosła o 4 proc. Oznacza to, że za 200-gramową kostkę - bez marży hurtowej oraz detalicznej, kosztów transportu, przechowywania czy podatku - trzeba liczyć ok. 4,6 zł, czyli ponad dwa razy więcej niż w lipcu 2016 r.

Jak ceny producentów powinny przekładać się na to, ile płacimy za masło w sklepie?

Według badania Departamentu Polityki Strukturalnej i Polityki Spójności Parlamentu Europejskiego z 2007 r. w latach 2003-2005 ceny producentów stanowiły 65 proc. finalnego kosztu zakupu masła dla polskiego konsumenta.

Ta relacja nie zmieniła się istotnie również w ostatnich latach. Porównując przeciętny koszt zakupu masła w Polsce przez konsumentów w latach 2012-2015 (dane Eurostatu) z uśrednionymi miesięcznymi cenami masła według raportów ZSRIR, otrzymujemy wynik, który pokazuje, że wartości na rynku hurtowym stanowią 61 proc. ceny detalicznej.

To ile zapłacimy za kostkę?

Jeżeli na początku sierpnia w polskim skupie masło kosztowało 23,2 tys. zł za tonę i 23,2 zł za kilogram, to zgodnie z historycznymi zależnościami cena w detalu nie powinna przekraczać ok. 38 zł za 1 kg, czyli mniej więcej 7,6 zł za 200-gramową kostkę.

Tyle że tona masła wciąż kosztuje u nas ok. 5 tys. zł mniej niż w Niemczech czy Holandii. Istnieje duże ryzyko, że krajowe ceny niedługo staną się zbieżne z obowiązującymi w innych unijnych krajach. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia przez 13 lat - od momentu wejścia do UE. Kiedy zaś hurtowe ceny w Polsce osiągną wartości zza naszej zachodniej granicy - 28 tys. zł za tonę, to średnia cena detaliczna 200-gramowej kostki prawdopodobnie wzrośnie do ok. 9,2 zł.

Warto przy tym pamiętać, że wyliczenia odnoszą się do bieżącej sytuacji w UE na rynku hurtowym. Tymczasem niemal z dnia na dzień następują tam podwyżki. I jeśli kilogram masła zdrożeje tam jeszcze o 10 proc., przekraczając granicę 30 zł, to za kilka miesięcy na sklepowych półkach ceny już prawdopodobnie nieuchronnie zetkną się z symboliczną barierą 10 zł za kostkę.

Masło podrożało w Polsce, bo jest na nie duży popyt na rynkach zagranicznych - powiedział PAP we wtorek prezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich Waldemar Broś.

Ponadto eksportujemy duże ilości śmietany, z której wyrabia się masło. "Masło jeszcze nie jest tak drogie jak by wynikało z ceny zbytu śmietany" - zaznaczył prezes. Obecnie śmietanę można sprzedać za 25-27 zł za kg, a masło w kostce w zbycie kosztuje 22 zł/kg. Jego zdaniem, obecnie cena masła ustabilizowała się.

- Popyt ten został wywołany m.in. przez Stany Zjednoczone. Są sygnały, że kilka firm margarynowych przegrało procesy i idzie ogromna promocja masła. Amerykanie odwracają się od margaryny, w związku z tym rośnie popyt na masło - tłumaczył Broś.

Jak mówił, sektor spółdzielczy zarabia na eksporcie produktów mleczarskich, w związku z tym nie jest "drenowany" rynek krajowy.

Zdaniem prezesa, takie produkty wartościowe jak masło muszą kosztować więcej, a tymczasem od wielu lat społeczeństwo było przyzwyczajane, że masło, mleko spożywcze i twaróg muszą być tanie. Np. mleko w handlu w niektórych krajach kosztuje 3-4 razy więcej niż w skupie, a w Polsce jego cena w sklepach jest tylko o ok. 40 proc. wyższa. Jego zdaniem cena zbytu wynosząca 22 zł za kilogram masła jest rozsądna. Oczywiście ile ostatecznie zapłaci za nie konsument, zależy od marży handlowej.

Ceny masła na rynku UE wzrosły znacząco na skutek spadku produkcji mleka i podaży masła, z wyraźnym wzrostem popytu na ten produkt ze strony znaczących importerów światowych - wyjaśniło ministerstwo rolnictwa. W czerwcu na europejskich giełdach towarowych ceny masła wzrosły do rekordowego poziomu 5581 EUR/t, tj. o 16 proc. w stosunku do maja.

Według resortu, spadek skupu mleka był wynikiem utrzymujących się od połowy 2014 r. niskich cen skupu mleka, niższej dostępności paszy oraz programu dobrowolnej redukcji produkcji mleka uruchomionego przez KE. Niższy skup mleka odnotowano również w Nowej Zelandii i Australii.

Jednocześnie drugi rok z rzędu utrzymuje się silny popyt na masło na rynku unijnym i amerykańskim, gdzie zauważalny jest trend w kierunku spożycia produktów naturalnych, pełnotłuszczowych, a masło cieszy się bardzo dobrą opinią. W okresie styczeń - maj 2017 r. eksport masła z UE do USA wzrósł o 50 proc.

Popyt na masło rośnie także ze strony Chin oraz Rosji.

W okresie styczeń-maj br., ze względu na poprawę koniunktury na światowym rynku mleka, przeciętny poziom cen zbytu przetworów mlecznych był o ok. 14 proc. wyższy niż w analogicznym okresie 2016 r. Zadecydował o tym przede wszystkim wzrost cen masła (w blokach o 46 proc,. konfekcjonowanego o 37 proc. i z dodatkiem oleju o 26 proc.) oraz serów dojrzewających (po 32 proc) - poinformował Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGZ).

Eksperci Instytutu zauważają, że pod wpływem wzrostu cen przetworów mlecznych na światowym rynku rośnie zapotrzebowanie krajowego przemysłu mleczarskiego na surowiec. To powoduje, że ceny skupu mleka utrzymują się na wysokim poziomie, mimo sezonowego wzrostu dostaw. W maju średnia cena skupu mleka wzrosła o 0,5 proc. do 1,31 zł za litr.

Ceny mleka surowego nadal są znacznie wyższe niż przed rokiem. W okresie styczeń-maj br., w porównaniu z analogicznym okresem 2016 r., cena skupu mleka wzrosła o ponad 24 proc.

"Po dwuletnim okresie kryzysu w branży mleczarskiej obecną sytuację przetwórcy mleka oceniają bardzo pozytywnie. Wysokie ceny masła to większe przychody zarówno ze sprzedaży krajowej, ale również w handlu na rynkach zagranicznych. Na obecnej sytuacji korzystają również rolnicy, uzyskując coraz wyższe ceny skupu mleka, dzięki czemu ulega poprawie sytuacja finansowa ich gospodarstw" - podkreślił resort rolnictwa.

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »