Reklama

Dynamiczna zwyżka cen złota do najwyższego poziomu od roku

Takiej sesji jak wczoraj inwestorzy na rynku złota nie widzieli już od dawna. Czwartkowy ponad 4-procentowy rajd cen żółtego kruszcu w górę był największą dzienną zwyżką notowań złota od 2013 r. W czasie trwania wczorajszej sesji notowania złota przekroczyły na chwilę nawet poziom 1260 USD za uncję, aby pod koniec sesji powrócić poniżej 1250 USD za uncję. W ciągu zaledwie jednego tygodnia cena uncji złota wzrosła o około 100 USD i dotarła do najwyższego poziomu od lutego ubiegłego roku.

Gwałtowny wzrost cen złota jest przede wszystkim rezultatem panicznej ucieczki inwestorów w kierunku aktywów uważanych za "bezpieczne przystanie". Złoto do nich należy, nawet mimo faktu, że ostatnie kilka lat przynosiło systematyczne spadki cen tego surowca. Obecnie jednak notowaniom żółtego kruszcu sprzyja sytuacja na globalnych rynkach akcji, na których indeksy wyraźnie spadają, generując wzrost awersji do ryzyka. Zaś zdecydowanie najważniejszym czynnikiem wpływającym na wzrost cen złota jest sytuacja na rynkach walut, a dokładniej - spadek wartości amerykańskiego dolara, będący wynikiem wątpliwości dotyczących tempa podwyżek stóp procentowych w USA. Ze względu na pogorszenie się nastrojów w globalnej gospodarce w ostatnich tygodniach, amerykański Fed może bowiem nie spieszyć się z kolejnym podniesieniem poziomu stóp procentowych.

Reklama

Dzisiaj rano cena złota spada, jednak wciąż utrzymuje się blisko wczorajszego zamknięcia, co świadczy o sile strony popytowej. Notowania tego surowca mogą utrzymywać się wysoko, jeśli będziemy obserwować dalszą słabość rynku akcji. Jednak dynamiczne zwyżki z ostatnich dni w krótkoterminowej perspektywie mogą zostać odreagowane, bowiem wczorajsza sesja była napędzona bardziej emocjami niż fundamentami rynkowymi.

ROPA NAFTOWA

Cena ropy WTI wciąż blisko tegorocznych minimów.

Bieżący tydzień jest emocjonujący na rynku ropy naftowej. Cena amerykańskiego surowca gatunku WTI zeszła bowiem wczoraj do najniższego poziomu od 2003 r. Po muśnięciu poziomu 26 USD za baryłkę, notowania tego rodzaju ropy jednak odbiły w górę, powracając do okolic 27 USD za baryłkę i utrzymując się w tym rejonie także dzisiaj rano.

Nad globalnym rynkiem ropy naftowej wciąż ciąży widmo utrzymującej się przez dłuższy czas nadpodaży. Inwestorzy mają wątpliwości co do tego, czy jakiekolwiek skoordynowane działania krajów produkujących ropę naftową są w ogóle możliwe obecnie, kiedy niektóre kraje roponośne desperacko walczą o wpływy budżetowe. Obecnie pewnym wsparciem dla cen ropy naftowej są słowa ministra energii Zjednoczonych Emiratów Arabskich, który zaznaczył, że OPEC jest wciąż chętne do rozmów z krajami spoza kartelu na temat potencjalnego cięcia produkcji ropy naftowej. Również Wenezuela w ciągu ostatnich dni nawoływała inne kraje produkujące ropę naftową do zamrożenia poziomu wydobycia, jednak państwo to nawołuje do solidarnego cięcia produkcji już od wielu miesięcy, więc ten czynnik nie stanowi istotnego wsparcia dla cen ropy naftowej.

Dorota Sierakowska

Dowiedz się więcej na temat: złoto

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »