Reklama

Dzień własnych reguł

Jaki poniedziałek taki tydzień. Oby ta przepowiednia nie ujawniła się w rzeczywistości. Pierwszy dzień tygodnia na GPW, indeks największych spółek zaliczył niewielką korektę w dość zadziwiającym stylu.

Na tle zagranicznych parkietów wypadliśmy słabo. Jest szansa na poprawę.

Indeks WIG20 nadal trzyma fason, bowiem wciąż znajduje się w średnioterminowym trendzie wzrostowym. Dziś byki mają okazję zamazać plamę i dźwignąć indeks w górę, jednak czy starczy im sił? Z drugiej strony, patrząc na krótkoterminowy horyzont, to znajdujemy się w wąskim kanale bocznym. Opór - 2560pkt. okazał się zbyt silną barierą i stąd chwilowe osłabienie akcji popytowej. Cierpliwość inwestorów może jednak się szybko skończyć. Psychologicznym wsparciem jest poziom 2500pkt. Jeżeli ten poziom zostanie sforsowany to możemy spodziewać się głębszego zjazdu w dół do 2450pkt. i w dalszej perspektywie do 2365pkt.

Reklama

Na rynku walutowym nastąpiły istotne zmiany w układzie sił na parkiecie. Pierwsze skrzypce odegrał amerykański dolar, który wyraźnie się umocnił w stosunku do euro oraz funta brytyjskiego. Spowodowało to na rynku euro dolara, przełamanie linii trendu wzrostowego. Takie zachowanie rynku oznaczać będzie prawdopodobnie powrót e rejon 1,3110 i w dalszej perspektywie do 1,2980. W przypadku pary funt dolar spadki mogą sięgnąć do 1,5660 i w dłuższym horyzoncie czasowym do 1,5440. Z kolei na rynku dolar jen, kurs pary walutowej zbliża się do ważnego oporu na wysokości 86,15. Przełamanie tego poziomu oznaczać będzie wzrost kursu do 86,85.

Krzysztof Wańczyk

Źródło: www.inwestycje.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »