Reklama

Dzisiaj dane o produkcji przemysłowej

We wtorek złoty zyskał na wartości. Dzisiaj z naszego kraju napłyną kolejne interesujące doniesienia makro, na temat produkcji przemysłowej i inflacji producentów (PPI) w minionym miesiącu.

Kurs EUR/PLN przebił minima z zeszłego tygodnia usytuowane na 3,9600 i zszedł do najniższego poziomu od początku maja (dołek odnotował nieco pod 3,9350). Następnie wszedł on w fazę konsolidacji ponad 3,9400. W jego notowaniach w krótkim terminie istnieje jeszcze przestrzeń do zniżki do 3,9200. Potencjał do spadku zostanie zanegowany po wzroście ponad 3,9600.

Reklama

Ciekawą sytuację techniczną obserwujemy w notowaniach GBP/PLN.

Wartość funta względem złotego od dłuższego czasu zmaga się ze wsparciem 4,7500. Wczoraj mimo umocnienia polskiej waluty bariera ta nie została przebita. Jej pokonanie otworzyłoby drogę do większego spadku kursu GBP/PLN, dopóki jednak skutecznie hamuje ona zniżkę, najbardziej prawdopodobna wydaje się konsolidacja.

Wczoraj złotego wspierały przede wszystkim solidne wzrosty na największych światowych parkietach. Główne indeksy giełdowe zwyżkowały we wtorek o ponad 1 proc. Wybiły się one górą z kilkudniowej konsolidacji. Jeśli dzisiaj nie nastąpi powrót do krótkoterminowych przedziałów wahań, giełdy zyskają potencjał wzrostowy, który może wspierać również notowania złotego.

Zwyżek na parkietach nie potwierdzają notowania EUR/USD, które w minionym tygodniu podążały w tym samym kierunku co indeksy, a obecnie nie wykazują chęci do wzrostów.

Wczoraj z Polski poznaliśmy dane na temat dynamiki wynagrodzeń i zatrudnienia w lipcu. Pierwszy z wymienionych wskaźników wypadł poniżej oczekiwań rynkowych, drugi zgodnie z nimi. Dzisiaj z naszego kraju napłyną kolejne interesujące doniesienia makro, na temat produkcji przemysłowej i inflacji producentów (PPI) w minionym miesiącu. Oczekuje się silnego, choć nieco mniejszego niż w czerwcu wzrostu produkcji (prognozy zakładają, iż wyniesie on 12,0 proc. r/r, poprzednio było to 14,5 proc.). Wysoki odczyt tego wskaźnika zwiększy prawdopodobieństwo lepszego niż w I kw. odczytu danych o PKB za II kw., co w dłuższej perspektywie powinno wspierać polską walutę.

Wczoraj na rynku pojawiła się informacja, iż Polska wraz z 8 innymi krajami UE zwróciła się do unijnych władz z propozycją zmian obliczania długu publicznego. Zmiany te miałyby pozwolić na wyłączenie składek płaconych do funduszy emerytalnych z długu publicznego, co przyniosłoby obniżenie jego poziomu. Takie kroki powinny być raczej neutralne dla polskiej waluty, bowiem są to jedynie techniczne zmiany, a nie rzeczywiste działania ograniczające dług.

Kurs EUR/USD przez dużą część wczorajszej sesji konsolidował się pod poziomem 1,2900. Impulsu do jego większych zmian nie były w stanie dostarczyć publikowane wczoraj dość istotne dane z największych gospodarek m.in. indeks ZEW z Niemiec oraz produkcja przemysłowa z USA. Oddziaływanie słabszego od oczekiwań odczytu pierwszego z wymienionych wskaźników w notowaniach eurodolara zneutralizowały udane aukcje hiszpańskiego i irlandzkiego długu, z kolei drugiego lepszego - niższe od prognoz odczyty liczby wydanych pozwoleń na budowę domu oraz liczby rozpoczętych budów ze Stanów Zjednoczonych. Na giełdy natomiast silniejszy wpływ miały we wtorek pozytywne informacje.

Dzisiaj kurs EUR/USD zszedł do poziomu 1,2840. Brak jego większych wzrostów w trakcie wczorajszej sesji świadczy o tym, że zachowuje on potencjał do spadku. Na scenariusz spadkowy wskazuje m.in. sytuacja w notowaniach indeksu dolara, gdzie powstała formacja flagi, przemawiająca za kontynuacją aprecjacji amerykańskiej waluty. Podobny ruch sugeruje kurs GBP/USD, który przebił istotne wsparcie na poziomie 1,5580, co otwiera mu drogę do większych spadków (powstrzymać je może jeszcze jedynie bariera 1,5500).

Dzisiejsza sesja, w odróżnieniu od wczorajszej, nie będzie obfitować w istotne publikacje makroekonomiczne. Warto zwrócić uwagę jedynie na zapiski z ostatniego posiedzenia Banku Anglii, które zostaną przedstawione o godz. 10.30. Dla uczestników rynku istotne będzie to, jak rozkładały się głosy przedstawicieli tej instytucji w kontekście zmian w polityce pieniężnej. Najbardziej prawdopodobny wydaje się rozkład podobny, jak w poprzednim miesiącu. Pojawiły się jednak głosy, że mogli pojawić się zwolennicy poluźnienia polityki pieniężnej. Jeśli faktycznie tak się stało, funt będzie prawdopodobnie kontynuował dynamiczne osłabienie.

Tomasz Regulski

Dowiedz się więcej na temat: deta | doniesienie | Dana | danie | W.E. | produkcje | waluty | 'Wtorek'

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »