Reklama

Dzisiaj przewidywalne decyzje banków centralnych

W czwartek decyzje banków centralnych o cenie kredytów w Wielkiej Brytanii i strefie euro nie powinny budzić większych emocji, ponieważ ożywienie gospodarcze na Starym Kontynencie jest zbyt wolne, by rozważać zacieśnianie polityki pieniężnej.

Inwestorzy z Wall Street, którzy kupują akcje od ponad miesiąca lada dzień powinni napotkać na opór podaży, bo główne indeksy dotarły do poziomów stanowiących ważne techniczne opory. W środę na rynku w dalszym ciągu karty rozdawał popyt, a sprzyjały temu pozytywne wiadomości z amerykańskiego rynku pracy oraz poprawa nastrojów w firmach.

Przedsiębiorcy stworzyli w lipcu więcej miejsc pracy niż prognozowali analitycy (42 tys., przy szacunkach na poziomie 36 tys. ), a indeks ISM poza sektorem produkcyjnym wzrósł z 53,8 pkt. do 54,3 pkt., podczas gdy konsensus ekonomistów został ustalony na poziomie 53,3 pkt.

Reklama

Indeks S&P500 po wzroście o blisko 10 proc. od dołków z lipca, dotarł w okolice, w których w styczniu i czerwcu tworzyły się lokalne szczyty i w tym tygodniu pierwszy raz od kilkunastu tygodniu powrócił powyżej ważnych długoterminowych średnich kroczących (m.in. z 200 i 100 sesji). Może to sugerować, że sentyment na rynkach finansowych zmienia się na korzyść posiadaczy akcji i innych ryzykownych aktywów, ale jednocześnie warto zauważyć, że ostatnio nie brakowało kiepskich danych ani z USA, ani z Europy, a podczas tego letniego mini rajdu cały czas na wartości zyskiwał japoński jen uchodzący za defensywną walutę oraz amerykańskie papiery skarbowe.

W perspektywie kilku sesji korekcyjne spadki na światowych parkietach są coraz bardziej prawdopodobne, jednym z przewidywalnych pretekstów do zamykania długich pozycji mogą być piątkowe dane o stopie bezrobocia w USA. Co innego, że bieżąca sytuacja na Wall Street i europejskich parkietach zdecydowanie faworyzuje aktywnych inwestorów, którzy nie przywiązują się emocjonalnie do zajmowanych pozycji.

Amerykańskie indeksy dopiero powróciły do powyżej tegorocznych wyjściowych poziomów - S&P500 znalazł się wczoraj 1 proc. powyżej poziomu z 1 stycznia 2010 r. W środę w Japonii NIKKEI poszedł w górę o 1,3 proc. po dobrych wynikach kwartalnych Toyoty, ale już w Hong Kongu i Szanghaju więcej do powiedzenia mieli inwestorzy wycofujący się z rynku akcji.

Szukając wskazówek, w którą stronę zmierzają światowe giełdy, warto obserwować zachowanie cen podstawowych surowców (miedź i ropa naftowa są najdroższe od początku maja) oraz akcje amerykańskich spółek finansowych, które mają duży udział w indeksach (indeks branży finansowej walczy z oporem, który od maja potwierdził swoją skuteczność aż czterokrotnie).

Łukasz Wróbel

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o inwestowaniu, zapytaj doradcy OpenFinance

Niniejszy dokument jest materiałem informacyjnym. Nie powinien być rozumiany jako materiał o charakterze doradczym oraz jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi. Open Finance nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania.

Dowiedz się więcej na temat: bank | inwestorzy | ożywienie gospodarcze | banki centralne | bańki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »