Reklama

Efekt stycznia w skali mikro

Wczorajszej sesji nasza giełda nie mogła nie zakończyć na plusie. Ciężko było nie zareagować na ponad dwuprocentowe zwyżki na innych europejskich parkietach. Jednak dzięki naszemu wspaniałemu fixingowi WIG20 zakończył dzień wzrostem o jedyne 0,53 proc.

Wczorajszy dzień nie dostarczył nam żadnych nowych danych makro. Rynki mogły spokojnie rosnąć. Wszak "efekt stycznia" twa. Giełda we Francji urosła wczoraj o 2,66 proc., w Niemczech o 2,40 proc., węgierski BUX wzrósł również o 2,40 proc.

Również w USA był to kolejny dzień zwyżek. Dow Jones wzrósł o 0,56 proc., S&P500 o 0,89 proc., Nasdaq o 0,97 proc. Niewątpliwie nastroje poprawiły doniesienia z Francji. Produkcja przemysłowa w tym kraju wzrosła w listopadzie o 1,1 proc. m/m, podczas gdy wcześniej zanotowała wzrost tylko o 0,1 proc. Na dodatek agencja Fitch poinformowała wczoraj, iż nie spodziewa się, by w tym roku ocena Francji uległa pogorszeniu.

Reklama

Kolejnym pozytywem był list rządu Węgier do KE, w którym zadeklarowano gotowość do ustępstw w sprawie kontrowersyjnego prawa o banku centralnym. Przypominam, że jest to jeden z warunków, jaki KE i MFW postawiły Węgrom przed udzieleniem dalszej pomocy. Spotkanie węgierskiego ministra z komisarzem ds. walutowych w tej sprawie ma się odbyć 20 stycznia. Jako pretekst do wczorajszych zwyżek potraktowano również dane na temat chińskiego eksportu i importu.

Otóż, eksport i import rósł w grudniu w najwolniejszym tempie od ponad dwóch lat. Jednak doniesienia te pozwoliły przypuszczać inwestorom, że spowolnienie wzrostu w gospodarce chińskiej skłoni tamtejszy bank centralny do dalszego luzowania polityki monetarnej i co za tym idzie, zostały pozytywnie zinterpretowane.

W środę poznamy decyzję RPP w sprawie stóp procentowych w naszym kraju. Ze względu na wysoką inflację oraz groźbę spowolnienia gospodarczego, większość analityków uważa, że stopy pozostaną bez zmian. Podstawowa stopa procentowa NBP wynosi obecnie 4,5 proc. Z ciekawostek, dziś również Komisja Europejska zaprezentuje swoją ocenę projektów budżetów na 2012 rok pięciu krajów objętych procedurą nadmiernego deficytu, w tym Polski. Będziemy mieli okazję poznać słabe punkty naszego budżetu.

W Berlinie odbędą się kolejne rozmowy na temat kryzysu zadłużenia w strefie euro. Angela Merkel spotka się dziś z premierem Włoch Mario Montim. Politycy mają rozmawiać o poparciu przez Rzym paktu fiskalnego przyjętego na grudniowym szczycie w Brukseli oraz o sytuacji w Grecji. Potencjalne bankructwo Aten pociągnęłoby na dno także Włochów.

Jednak z opublikowanego wczoraj raportu Credit Market Analysis wynika, że kolejnym krajem na liście państw o największym ryzyku niewypłacalności jest Portugalia, która od pół roku realizuje restrykcyjny plan oszczędnościowy. Niestety w tym roku deficyt tego kraju będzie nadal utrzymywał się na niepokojąco wysokim poziomie.

Przed godziną 8:00 czasu polskiego kontrakt na S&P500 spada o 0,15 proc., EUR/USD utrzymuje się na poziomie 1,27 USD. Japoński Nikkei rośnie o 0,30 proc., chiński Hang Seng o 0,21 proc. Zapowiada się neutralne otwarcie na naszym parkiecie.

Eliza Dąbrowska

Dom Maklerski Noble Securities

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »