Reklama

Fed napędził strachu, obroty siadły

Zaczęliśmy nisko, od spadku w okolice minimów z poniedziałku i wtorku. Była to reakcja rynków (nie tylko naszego) na decyzję Fed i niezliczone spekulacje, czy to początek zacieśniania polityki monetarnej.

Fed zaskoczył inwestorów, którzy musieli poczuć się jak dziecko, które w ciemnościach sięgało właśnie po kawałek tortu, gdy ktoś nagle zapalił światło. Tylko, że wciąż nie wiadomo, czy wolno było po to ciastko sięgać i czy kara dla rynków faktycznie będzie sroga. Wzrosła wszak tylko stopa dyskontowa, która w istocie niewiele zmienia, Fed żarliwie zaprzeczył, że chce zmienić warunki gry już teraz. I wiele wskazuje na to, że inwestorzy po pierwszym okresie zaskoczenia kupili te zapewnienia.

Sprawdź bieżące notowania GPW na naszych stronach

Reklama

I to dosłownie. Do końca notowań ciągłych WIG20 wspinał się, straty odrabiały też inne indeksy europejskie. Na koniec dnia straty zostały ograniczone niemal do zera, choć końcowy fixing odebrał też i zyski. Jednak decyzja Fed odcisnęła swoje piętno na aktywności inwestorów - obroty na piątkowej sesji wyniosły 0,9 mld PLN na całym rynku akcji i były najniższe od trzech tygodni.

Goręcej zrobiło się na rynku walutowym, gdzie euro spadło poniżej 1,35 USD i wyceniano je najniżej od dziewięciu miesięcy. Nie historyczne odniesienia są jednak ważne, ale fakt, że euro wybiło się dołem z przedziału 1,36-1,38 USD, co teoretycznie otwiera drogę do dalszego spadku. A z obserwowanej dotąd korelacji wynika, że spadek euro jest niekorzystny dla rynków akcji. Jednak z ostatecznymi wnioskami można wstrzymać się jeszcze do poniedziałku (sytuacja na giełdach daje ten komfort), ponieważ być może także rynek walutowy dojdzie do wniosku, że zagranie Fed nie ma właściwie znaczenia dla sytuacji gospodarczej, a zacieśnienie polityki monetarnej jest jeszcze dalekie. W takim wniosku inwestorów mogą utwierdzić dzisiejsze dane o inflacji w USA, która okazała się niższa od oczekiwań.

Sprawdź bieżące notowania walut na naszych stronach

U nas dolar podrożał do 2,966 PLN, euro wróciło powyżej 4 PLN, a frank podrożał do 2,734 PLN. Rano kursy były jednak nieco (o 0,5-1 grosz) wyższe.

Umocnienie dolara nie przeszkodziło w kolejnym wzroście notowań ropy, która w NY kosztowała już 79,5 USD. Złoto potaniało o 0,6 proc., a miedź zyskała 0,7 proc. To właśnie ten wzrostowy ruch na rynku surowcowym pomógł uspokoić inwestorów giełdowych, ale niepewność na rynku wciąż jest olbrzymia, czego wyrazem jest zarówno brak zdecydowanych rozstrzygnięć w minionym tygodniu, jak i malejąca skala dokonywanych transakcji.

Emil Szweda

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o inwestowaniu, zapytaj doradcy OpenFinance

Niniejszy dokument jest materiałem informacyjnym. Nie powinien być rozumiany jako materiał o charakterze doradczym oraz jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi. Open Finance nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »