Reklama

Fed ściął stopy procentowe

Najważniejszym wydarzeniem bieżącego tygodnia była wczorajsza konferencja prasowa prezesa Fed. Pół godziny przez wystąpieniem Jerome Powella poznaliśmy decyzję banku centralnego, który zgodnie z oczekiwaniami inwestorów, obniżył stopy procentowe o 25 punktów bazowych. Prezes Fed, odczytując oświadczenie po decyzji Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) stwierdził, że polityka monetarna jest "w dobrym miejscu", co najprawdopodobniej zakończyło dostosowawczy cykl obniżek stóp procentowych.

Najważniejszym wydarzeniem bieżącego tygodnia była wczorajsza konferencja prasowa prezesa Fed. Pół godziny przez wystąpieniem Jerome Powella poznaliśmy decyzję banku centralnego, który zgodnie z oczekiwaniami inwestorów, obniżył stopy procentowe o 25 punktów bazowych. Prezes Fed, odczytując oświadczenie po decyzji Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) stwierdził, że polityka monetarna jest "w dobrym miejscu", co najprawdopodobniej zakończyło dostosowawczy cykl obniżek stóp procentowych.

Indeks dolara amerykańskiego zaczął wyraźnie zyskiwać po tych słowach, aczkolwiek dalsze informacje przekazane przez Jerome Powella odwróciły tą tendencję. Prezes banku centralnego stwierdził, że ewentualna podwyżka stóp procentowych nastąpi dopiero wtedy, gdy inflacja zauważalnie wzrośnie i przebije 2 proc. cel inflacyjny Fed oraz będzie utrzymywać się powyżej niego. To, mocno gołębie oświadczenie, skutkowało dynamiczną przeceną dolara (czego skutkiem był wzrost wartości złota i srebra), a także wzrostami nowojorskich indeksów. Podsumowując wystąpienie Jerome Powella można stwierdzić, że w krótkim terminie był lekko jastrzębi, zaś w dłuższym okresie zdecydowanie gołębi.

Reklama

Na froncie sezonu wyników czwartek była bardzo pozytywnym dniem. Najpierw, wyniki lepsze od oczekiwań analityków zaraportował General Electric (zdecydowane przebicie EPS), czego skutkiem był dynamiczny wzrost akcji spółki +11,47 proc. Następnie, świetne dane zaprezentowały: Facebook, Apple oraz Starbucks, które publikowały sprawozdania finansowe po zakończeniu czwartkowej sesji nowojorskiej. Apple wypracował przychody na poziomie 64,04 mld USD (62,94 mld USD oczekiwania) i osiągnął zysk netto na akcję - EPS na poziomie 3,03 USD (2,83 USD oczekiwania). Facebook osiągnął przychody wynoszące 17,65 mld USD (17,36 mld USD oczekiwania) oraz EPS na poziomie 2,12 USD (1,90 USD oczekiwania). Strabucks pochwalił się przychodami wynoszącymi 6,75 mld USD (6,67 mld USD) i EPS na poziomie 0,70 USD (zgodnie z konsensusem). W notowaniach posesyjnych Apple zyskał +2 proc., Starbucks +3 proc., zaś Facebook +4,5 proc.

Ostatecznie, czwartkowa sesja zakończyła się kolejnym rekordem wszechczasów na indeksie S&P500, który zyskał +0,33 proc. (3046,77 pkt.). DJI podrożał o +0,43 proc. (27186,69 pkt.), zaś Nasdaq umocnił się o +0,33 proc. (8303,98 pkt.). W podziale na sektory najlepiej spisał się segment dóbr użyteczności publicznej oraz telekomunikacja, które zyskały prawie +0,90 proc. Na drugim krańcu szali znalazł się sektor energetyczny, który przecenił o -2 proc. Silne spadki tej branży wywołane były przez znaczny wzrost zapasów ropy naftowej, który spowodował dynamiczną przecenę amerykańskiej ropy naftowej WTI.

Marcin Działek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »