Reklama

Fitch: Ostatni wzrost marż na paliwach nie będzie trwały

Analitycy agencji ratingowej Fitch oceniają, że odbicie marż rafineryjnych w trzecim kwartale pomoże europejskim spółkom paliwowym. Dodają jednak, że wzrost marż raczej nie będzie trwały.

"Marżę rafineryjne wzrosły w trzecim kwartale do najwyższych poziomów od początku 2013 roku, ponieważ ceny produktów spadały wolniej od cen ropy" - podano w piątkowym komunikacie Fitch.

Reklama

"Niższa cena ropy Ural w porównaniu do Brent skutkowała lepszymi wynikami rafinerii w Europie Środkowej oraz Wschodniej, które mają dostęp do rosyjskiego surowca" - dodano.

Analitycy ocenili, że ostatnia poprawa marż przełoży się na lepsze wyniki finansowe spółek z wysoką ekspozycją na sektor rafineryjny, takich jak m.in. PKN Orlen.

Mniejszej poprawy wyników spodziewają się w OMV, MOL i Repsolu, gdzie poprawa w rafineriach będzie częściowo zrównoważona spadkiem cen wydobywanej przez te firm ropy.

Zdaniem Fitcha cały 2014 rok może być pod względem marż rafineryjnych lepszy niż 2013 r.

Pomimo to analitycy agencji spodziewają się, że w dłuższym terminie dadzą o sobie znać fundamentalne problemy europejskich rafinerii. Sama marża ma zacząć spadać, gdy ceny ropy będą się stabilizować, a z drugiej strony utrzymywać ma się duża presja ze strony rafinerii z Bliskiego Wschodu, Rosji i USA, gdzie surowiec jest tańszy a koszty energii niższe niż w Europie.

Eksperci BM Reflex przypominają, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy już po raz kolejny zrewidował w dół prognozy światowego wzrostu gospodarczego. Według najnowszych szacunków, w roku 2015 światowa gospodarka wzrośnie 3,8 proc..

Strefa euro ponownie może znaleźć się na krawędzi recesji, niepewne stają się perspektywy wzrostu gospodarek wschodzących (Chiny, Indie), co - z kolei - ma kluczowe znaczenie dla tempa wzrostu światowej konsumpcji paliw. "Dodatkowo rynek traci wiarę w jedność OPEC i decyzje o zmniejszeniu produkcji, po tym jak Arabia Saudyjska obniżyła poziom cen ropy w listopadzie dla swoich azjatyckich klientów do najniższego poziomu od kilku lat" - wskazują.

BM Reflex przypomina też, że Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej (EIA) zrewidowała w dół - do 1 mln baryłek - dziennie tempo wzrostu światowej konsumpcji ropy w tym roku. W związku z czym, średni światowy poziom konsumpcji ropy i paliw ukształtuje się na poziomie 91,4 mln baryłek dziennie. W roku 2015 z kolei, tempo wzrostu popytu przyspieszy do 1,2 mln baryłek dziennie, jednak nadal będzie niższe w porównaniu z wcześniejszymi szacunkami.

Na początku tego roku EIA prognozowała tempo wzrostu światowej konsumpcji w tym roku na 1,2 mln baryłek dziennie, w przyszłym zaś miało ono sięgnąć 1,4 mln baryłek dziennie. Poza tym, w tym roku obserwujemy znaczny wzrost podaży ropy w krajach poza OPEC - głównie USA.

Tempo wzrostu produkcji ropy poza OPEC ma wynieść w tym roku 1,9 mln baryłek dziennie, czyli będzie prawie dwukrotnie wyższe niż ogólnoświatowy wzrost konsumpcji. We wrześniu produkcja ropy w USA ukształtowała się na średnim poziomie 8,7 mln baryłek dziennie i była najwyższa od lipca 1986 roku. Zgodnie z prognozami EIA ma ona wzrosnąć do średniego poziomu 9,5 mln baryłek dziennie w roku przyszłym. Odnajduje to swoje odbicie w spadku produkcji ropy w krajach OPEC.

Dowiedz się więcej na temat: koncerny paliwowe | ceny paliw | agencja ratingowa | Fitch | PKN Orlen S.A. | OPEC | lotos | była

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »