Reklama

Giełdy szukają kierunku

W piątek nie pojawiły się żadne bodźce, mogące skłonić inwestorów do większej aktywności. Zmiany indeksów na większości parkietów były symboliczne. W Warszawie symboliczne były także obroty.

Piątkową sesję indeksy na większości europejskich giełd zaczęły w pobliżu poziomów osiągniętych w trakcie czwartkowego zamknięcia. Pierwsze godziny handlu nie przyniosły niemal żadnych zmian. Niewielkie ożywienie, które pojawiło się wczesnym popołudniem nie spowodowało przełomu i trwało dość krótko. Atak niedźwiedzi nie był zbyt dynamiczny, a następująca po nim kontra popytu szybko przywróciła poprzedni stan rzeczy.

Reklama

Indeksy na głównych giełdach naszego kontynentu na otwarciu zyskiwały po około 0,1 proc. i przez kilka godzin nie wykazywały oznak życia. W fazie osłabienia wskaźnik w Paryżu tracił niecałe 0,2 proc., a DAX szedł w dół o 0,5 proc. Marazm był wszechobecny i nie ominął żadnej z giełd. Po południu indeks w Bukareszcie, przewodzący stawce rynków zwyżkujących, rósł o 0,8 proc., a wskaźnik w Rydze, najgorszy w Europie, tracił 0,7 proc. Sennej atmosfery nie były w stanie przerwać ani informacja o zaskakującym spadku sprzedaży detalicznej w Niemczech o 1,6 proc., ani doniesienia ze szczytu Unii Europejskiej, w trakcie którego 25 państw podpisało pakt fiskalny, mający na celu wzmocnienie dyscypliny finansów publicznych.

Na warszawskim parkiecie pierwsza godzina notowań upłynęła na zmaganiu się indeksów z poziomem czwartkowego fixingu. Lekką przewagę przez większą część dnia miały niedźwiedzie. Spadki nie przekraczały 0,3 proc. W najgorszym momencie WIG20 dotarł do 2309 punktów, tracąc 0,5 proc. Bliskość poziomu 2300 punktów znów zmobilizowała byki do kontrataku. Ich szarża wyprowadziła wskaźnik blue chips 23 punkty w górę, co oznaczało wzrost o niecałe 0,5 proc.

Początkowo zmiany kursów akcji największych spółek były bardzo niewielkie. Jedynie w pięciu przypadkach przekraczały 1 proc. Z czasem sytuacja stawała się bardziej dynamiczna. Mocno ostatnio przeceniane papiery PBG odrabiały straty, rosnąc o ponad 5 proc. Po południu po około 2 proc. w górę szły walory JSW, PGNiG, PKN Orlen i Tauronu. Akcje Lotosu zniżkowały o niemal 3,5 proc., a papiery Asseco taniały o 2 proc.

Biznes INTERIA.PL jest już na Facebooku. Dołącz do nas i bądź na bieżąco z informacjami gospodarczymiNiezdecydowanie wykazywali w pierwszych godzinach handlu wykazywali także inwestorzy amerykańscy. Indeksy na Wall Street zaczęły dzień od spadków o 0,1 proc.

Tydzień, który obfitował w wydarzenia i informacje makroekonomiczne, przyniósł niewielkie zmiany indeksów. W Paryżu i Frankfurcie sięgały one około 1 proc., w Warszawie i Nowym Jorku po kilka dziesiątych procent. W najbliższych dniach danych również nie zabraknie i wypada mieć nadzieję, że na rynkach będzie się działo nieco więcej.

Roman Przasnyski

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o inwestowaniu, zapytaj doradcy OpenFinance

Niniejszy dokument jest materiałem informacyjnym. Nie powinien być rozumiany jako materiał o charakterze doradczym oraz jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi. Open Finance nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania.

Dowiedz się więcej na temat: giełdy | Szukają

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »