Reklama

Giełdy szybko odrabiają straty

W poniedziałek światowe indeksy wykonały bardzo wyraźny ruch wzrostowy. Jednak z uwagi na niskie obroty nie można jeszcze mówić o trwałej zmianie obecnego trendu.

Premier Chin zapowiadający działania w kierunku stymulacji chińskiej gospodarki mógł być wczoraj bardzo dobrym pretekstem do wzrostów na światowych rynkach. Jedyny mankament obecnego odbicia to obroty, które wskazują, że większość inwestorów czeka z boku na dalszy rozwój sytuacji. Indeks WIG20 zakończył dzień imponującym wzrostem o 1,7 proc. przy obrotach na poziomie 451 mln zł.

Reklama

Podobny przebieg sesji miał miejsce u naszego zachodniego sąsiada. Indeks DAX zanotował wczoraj wzrost o 1 proc. W Stanach Zjednoczonych indeks S&P500 zyskał 1,6 proc., a Nasdaq 2,4 proc.

Powodem bardzo dobrej sesji na pewno nie były dane makroekonomiczne. Kalendarz świecił pustkami, a jedyna istotna informacja dotyczyła produkcji przemysłowej w Polsce. Odczyt na poziomie 2,9 proc. był zbliżony do oczekiwań (3 proc.) i nie wpłynął na przebieg notowań.

Wtorek w kalendarzu makroekonomicznym zapowiada się dużo lepiej. Tym, co skupi uwagę inwestorów będzie sprzedaż domów na rynku wtórnym w Stanach Zjednoczonych oraz indeks Fed z Richmond. Odczyt z rynku nieruchomości będzie bardzo istotny, ponieważ brak wzrostu aktywności będzie odczytywany jako oznaka nieskuteczności obecnej polityki utrzymywania stóp procentowych na rekordowo niskich poziomach. Prognoza zakłada wzrost sprzedaży w kwietniu (4,62 mln) w stosunku do marca (4,48 mln). Z kolei indeks Fed dotyczący aktywności produkcyjnej jest istotnym wskaźnikiem wyprzedzającym koniunkturę ponieważ dotyczy przewidywań przedsiębiorców na kolejne 6 miesięcy. W tym przypadku nastroje są nieznacznie gorsze: prognoza 12 pkt., poprzednia wartość 14 pkt.

Przed danymi z USA (g. 15:00) dowiemy się czy gospodarka Wielkiej Brytanii oprócz problemów ze wzrostem gospodarczym musi uporać się z inflacją. O godz. 9:30 poznamy odczyt inflacji konsumenckiej r/r (prognoza 3,1 proc., poprzednio 3,5 proc.). Dla inwestorów spekulujących na walutach bardzo ważnym momentem dnia będzie godzina 13:00, kiedy NBP opublikuje wartość inflacji bazowej w Polsce r/r (bez cen żywności i energii). Prognoza zakłada spadek cen: 2,3 proc. z 2,4 proc. poprzednio, a kierunek odczytu niezgodny z oczekiwaniami może otworzyć dyskusje na temat kolejnych podwyżek stóp procentowych w Polsce i w efekcie doprowadzić do krótkotrwałego umocnienia złotego.

Dziś rano indeksy azjatyckie kontynuują wzrosty. Japoński Nikkei: wzrost o 1,1 proc., chiński Hang Seng: wzrost o 1,1 proc. Kontrakty na amerykański indeks S&P500 rosną 0,2 proc.

Piotr Mazierski

Dowiedz się więcej na temat: szybka | giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »