Reklama

Giełdy wciąż pod wpływem negatywnych nastrojów

Wczorajsza sesja w Stanach Zjednoczonych zakończyła się zniżką głównych indeksów. Dow Jones stracił 1,03 proc., S&P 500 zniżkował o 1,15 proc., a indeks spółek technologicznych Nasdaq zakończył dzień ze stratą 1,11 proc.

Motorem spadków na Wall Street był sektor bankowy. Notowania spółek finansowych traciły na wartości po tym, jak na rynku pojawiły się obawy o kondycję sektora finansowego w eurolandzie. Do nasilenia się tych obaw przyczynił się m.in. artykuł w Wall Street Journal, sugerujący, iż przeprowadzone ostatnio stress-testy europejskich banków miały zbyt łagodne założenia, w związku z czym nie odzwierciedlają one prawidłowo ich profilu ryzyka.

Głównym źródłem obaw są natomiast ostatnie doniesienia z Niemiec, iż dziesięć największych banków w tym kraju będzie wymagać ponad 100 mld euro dodatkowego kapitału, by spełnić bardziej restrykcyjne wymagania Komitetu Bazylejskiego. Ponadto na rynku pojawiły się pogłoski, iż Komitet może podnieść poziom wymaganego kapitału rezerwowego nie do sześciu, lecz do dziewięciu procent (obecnie wynosi on 4 proc.). Wczoraj z głównych światowych gospodarek nie napłynęło zbyt wiele istotnych doniesień makroekonomicznych, w związku z czym sesja w USA skupiła się wokół doniesień z europejskiego sektora finansowego.

Reklama

Słabe nastroje panowały również na giełdach w Azji. Liderem spadków był Nikkei 225, który stracił na zamknięciu 2,18 proc. Z Japonii napłynęły dziś bardzo dobre dane o zmówieniach na maszyny - w lipcu zanotowały one wzrost aż o 8,8 proc. m/m przy oczekiwaniach na poziomie 1,8 proc. Była to najsilniejsza zwyżka od siedmiu miesięcy.

Dane te jednak nie zdołały poprawić sytuacji na tokijskim parkiecie, gdzie notowania spółek eksporterów traciły wraz z umacniającym się jenem. Dzisiaj kurs USD/JPY ustanowił nowe 15-minimum w okolicach 83,30. Aprecjacja jena i franka szwajcarskiego oraz wzrost cen złota w pobliże historycznych szczytów jeszcze dobitniej niż spadki na giełdach, potwierdzają silny wzrost awersji do ryzyka wśród inwestorów.

Dzisiejsza sesja europejska przebiega pod znakiem kontynuacji wczorajszej zniżki. Jedynie kilka indeksów europejskich rynków wschodzących oscyluje nieznacznie powyżej poziomu zamknięcia z wczoraj. Wśród nich znajduje się krajowy WIG-20, który około godz. 10.30 zyskiwał 0,52 proc. Dziś kalendarz makroekonomiczny będzie o wiele bardziej interesujący niż wczoraj.

O 10.30 z Wielkiej Brytanii napłynęły dane o produkcji przemysłowej - wzrosła ona w lipcu o 1,9 proc. r/r i 0,3 proc. m/m, co było zgodne z oczekiwaniami. W dalszej części dnia poznamy jeszcze m.in. dane o produkcji z Niemiec, Bank Kanady przedstawi decyzję w sprawie stóp, opublikowana również zostanie Beżowa Księga Fed.

Joanna Pluta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »