Reklama

Gorączka wyników na Wall Street

Dobre wyniki za pierwszy kwartał wiodących amerykańskich przedsiębiorstw i niezłe dane z rynku nieruchomości sprawiły, że amerykańskie indeksy we wtorek wzrastały i odrabiały część poniedziałkowych strat. Dow Jones Industrial Average zyskał 0,5 proc. - najwięcej od początku miesiąca i kończył dzień na poziomie 12 267 punktów.

Indeks windowały drożejące papiery Johnson&Johnson. Koncern nie tylko ogłosił lepsze od oczekiwań wyniki, ale również podwyższył prognozę zysków na cały 2011 rok. W rezultacie kurs akcji podskoczył o 3,7 proc.

Indeks S&P 500 i Nasdaq 100 zyskały po 0,6 proc. i kończyły sesje odpowiednio na poziomie 1317 i 2307 punktów. W tym tygodniu czeka nas prawdziwy wysyp raportów. Dobre dane i nowe wiadomości ze spółek powinny sprzyjać kupującym. Oczekiwania rynku są jednak wysokie - co wyraźnie pokazał przykład spółki Alcoa, która mimo, że zanotowała poprawę wyników, to były one poniżej prognoz. Przez kilka następnych dni kurs ostro zniżkował - akcje w kilka dni przeceniono o około 7 proc., spadki te były potęgowane przez taniejące metale przemysłowe. W przypadku S&P 500 strefę oporu stanowić będą okolice szczytów z początku marca i kwietnia.

Reklama

Dobre wiadomości ze Stanów Zjednoczonych zaowocowały wzrostami głównych indeksów regionu Azji i Pacyfiku. Nikkei 225 wzrósł o 1,8 proc. do poziomu 9606 punktów. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem dla najważniejszego azjatyckiego indeksu jest trend boczny. Wciąż bowiem z gospodarki Państwa Kwitnącej Wiśni naprzemiennie docierać będą dobre i złe wiadomości. Australijski S&P ASX 200 zwyżkował o 1,4 proc. do poziomu 4859 punktów. Notowania na giełdzie w Sydney wspierały drożejące surowce.

Wtorkowa przecena została powstrzymana w okolicach kluczowego poziomu 4800 punktów. W przypadku ruchu na północ najbliższym istotnym oporem będzie poziom 4900 punktów, a następnie szczyty z początku roku.

Europejskie indeksy w środę wystrzeliły. Dobre wyniki prezentowe przez firmy amerykańskie zostały odczytane przez uczestników rynku jako pozytywny sygnał dla firm ze Starego Kontynentu. Dobre wyniki Intela opublikowane już po zakończeniu notowań na Wall Street wspierały notowania firm technologicznych.

W Paryżu także mocno drożały papiery L'Oreal i Peugeota - obie wizytówki francuskiej gospodarki pochwaliły się wynikami przewyższającymi prognozy. Główne indeksy zyskiwały po około 1,5 proc. W tym samym czasie WIG 20 wzrastał o 0,8 proc i powracał kilkanaście punktów powyżej bardzo ważnego poziomu 2900 punktów.

Bartosz Sawicki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »