Reklama

Gospodarka USA jest rozgrzana do czerwoności

Piątkowa sesja przyniosła wzrosty głównych indeksów. Gospodarka USA nie zwalnia tempa, jak sugerują raporty payrolls i ISM, co skłania rynek do zakładów na wyższe stopy proc. Inwestorzy chętniej podejmują ryzyko, mimo niepokojów dot. wojny handlowej USA z resztą świata.

Dow Jones Industrial na zamknięciu wzrósł o 0,9 proc. i wyniósł 24 635,21 pkt. S&P 500 zyskał 1,08 proc. i wyniósł 2734,62 pkt. a Nasdaq Comp. odnotował zwyżkę o zaś 1,51 proc., do 7554,33 pkt.

Reklama

Wzrostom przewodził sektor surowcowy oraz IT. Zwyżkowały akcje amerykańskich producentów aut, po przedstawieniu przez niektórych z nich wyższych od oczekiwań miesięcznych danych o sprzedaży. Ford i GM zyskują ok. 1 proc.

Ponad 6 proc. zniżkowały natomiast walory Fiat Chrysler, choć spółka podwyższyła prognozy zysku w perspektywie do 2022 r.

Widmo wojny handlowej nie przeszkodziło w maju w dynamicznym rozwoju amerykańskiego rynku pracy i nie stłumiło aktywności w sektorze przemysłowym.

Liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w Stanach Zjednoczonych w maju wzrosła o 223 tys. wobec oczekiwanych 190 tys. To ponad 2 razy więcej niż potrzeba do wchłonięcia nowych pracowników na rynek. Z uwagi na dojrzałą fazę cyklu koniunkturalnego, ekonomiści uważnie śledzą również dane o presji płacowej, która w maju przyspieszyła.

Wynagrodzenia godzinowe w USA wzrosły o 0,3 proc. mdm i 2,7 proc. rdr. Oczekiwano 0,2 proc. mdm i 2,6 proc. rdr. wobec 0,1/2,6 proc. w kwietniu.

Stopa bezrobocia w USA spadła w maju do 3,8 proc., czyli na historyczne minimum, które odnotowano ostatnio w 2000 r., a wcześniej pół wieku temu (1969 r.). Oczekiwano 3,9 proc., tyle samo co w kwietniu.

Nie tylko raport payrolls sugeruje, że gospodarka USA jest rozgrzana do czerwoności.

Wskaźnik aktywności w przemyśle amerykańskim wg ISM w maju wzrósł do 58,7 pkt. wobec 57,3 pkt. w poprzednim miesiącu. Oczekiwano tymczasem 58,2 pkt. Indeks opóźnień realizacji zamówień wzrósł na 14-letnie maksimum, a ceny surowców i komponentów do produkcji (input prices) zwyżkowały 6 miesiąc z rzędu do najwyższego poziomu od kwietnia 2011 r.

Dane jedynie w niewielkim stopniu wsparły notowania dolara i wycenę Treasuries - względem koszyka dolar umacnia się 0,3 proc. EUR/USD kwotowana spada o 0,1 proc. do 1,166.

Rentowność 10-letnich Treasuries rośnie o 4 pb. do 2,90 proc.

Raport wzmocnił jednak rynkowe oczekiwania na ilość podwyżek stóp procentowych przez Fed w 2018 r. Skumulowane prawdopodobieństwo trzeciej podwyżki stóp proc. w bieżącym roku w grudniu, implikowane wyceną kontraktów terminowych na stopę Fed, wzrosło po publikacji payrolls do 73 proc. z 65 proc. Szanse na czwartą podwyżkę w grudniu wynoszą ok. 30 proc. (+6 pkt. proc.)

Dane "wzmacniają przekonanie o podwyżce stóp w czerwcu oraz scenariusz podwyżek na co drugim posiedzeniu Fed w 2018 r. (czyli 4 ruchy w górę w całym roku - PAP)" - ocenia Alan Ruskin, analityk Deutsche Banku.

Na rynku pojawiły się wątpliwości, czy prezydent USA Donald Trump słusznie zapowiedział mocne odczyty z rynku pracy.

"Nie mogę się doczekać danych z rynku pracy" - napisał Trump na godzinę i 10 minut przed publikacją payrolls. Urzędników państwowych USA, którzy mają dostęp do klauzulowanych danych makro, obowiązuje godzinne embargo na ich komentowanie po publikacji.

Pojawiły się spekulacje, iż traderzy mogą zacząć grać pod twitty Trumpa, np. brak zainteresowania prezydenta danymi może zostać odczytany jako zapowiedź słabszego odczytu.

Notowania ropy WTI zmierzają do zakończenia drugiego tygodnia z rzędu na minusie. Baryłka WTI w dostawach na lipiec w Nowym Jorku jest wyceniana po 66,4 USD, po zniżce o 1 proc. (-1,7 proc. w całym tygodniu). Brent w dostawach na sierpień w Londynie tanieje o 0,7 proc. do 77 USD za baryłkę. Tu ropa zmierza do zakończenia tygodnia na plusie o 1,2 proc.

Na rynkach oczekiwanie, co zrobią kraje OPEC i sojusznicy kartelu w sprawie wysokości dostaw ropy na globalne rynki paliw. W czerwcu podczas spotkania kartelu i m.in. Rosji ma zapaść decyzja, o ile ewentualnie podwyższyć dostawy ropy na rynki.

Amerykańskiemu benchmarkowi ciążą tymczasem rosnące nieprzerwanie od 14 tygodni zapasy surowca w USA. Ostatnia tygodniowa zwyżka zapasów była najwyższa od 1983 r. (+10,77 mln b.), gdy rozpoczęto pomiary.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »