Reklama

GPW mało atrakcyjna dla daytraderów

Kolejny dzień notowań akcji na Książęcej minął w mało imponującym stylu. Ponownie byki celowały w magiczny poziom oporu na wysokości 2285pkt., ale ostatecznie bitwa zakończyła się kapitulacją.

Na decyzje inwestorów giełdowych największy wpływ miały gorsze niż oczekiwano informacje o nastrojach konsumentów w Stanach Zjednoczonych i klimacie w biznesie niemieckim. Naprzemienne wzrosty i spadki notowań indeksu szerokiego rynku świadczą o dużej niepewności ze strony inwestorów co jest skutkiem wzrostem niechęci do ryzyka. Potwierdzeniem tej tezy jest dodatkowo wysokość obrotów, które w ostatnich dniach uległy spadkowi. Wczoraj obroty na koniec sesji podliczono na 1 113mln zł.

Reklama

W Europie znaczenie dla inwestorów miał zaskakujący spadek indeksu Ifo mierzącego klimat w biznesie. To pierwszy spadek od niemal roku. Eksperci wskazują ponadto, że gorsze nastroje inwestorów to również wynik ciężkiej zimy paraliżującej prace budowlane i negatywnie wpływającej na handel detaliczny.

Z kolei giełdy nowojorskie pogłębiły straty po publikacji raportu o gorszych niż przewidywano nastrojach konsumentów. Indeks instytutu Conference Board jest najniżej od dziesięciu miesięcy. Na finiszu sesji indeks Dow Jones tracił 0,97 proc. S&P500 zniżkował o 1,2proc. zaś Nasdaq o 1,3 proc.

Na krajowym parkiecie nastąpił wysyp publikacji raportów finansowych. Dobre wyniki zaprezentowała Agora. Zyski spółki w czwartym kwartale firma zawdzięcza cięciu kosztów, które były wyższe, niż spodziewali się analitycy. Przychody Agory w IV kwartale ubiegłego roku wyniosły 291,1 mln zł, o 13,3 proc. mniej niż rok wcześniej, zysk operacyjny 19,5 mln zł (rok wcześniej było to 25,4 mln zł straty), a zysk netto - 14,9 mln zł (rok wcześniej w analogicznym okresie spółka pokazała 30,6 mln zł straty netto). Mimo pozytywnych informacji, kurs medialnej spółki spadł we wczorajszej sesji o 3,2proc. Powodem mogły być rozbudzone oczekiwania inwestorów po wynikach TVN i to, że w przeciwieństwie do TVN Agora nie ujawniła planów dywidendowych ani prognoz dotyczących sytuacji na rynku. Zarząd dodał, że nie dostrzega elementów uzasadniających istotną poprawę na rynku reklamy w 2010 r.

Natomiast słabo zaprezentowała się TPSA. Przychody TP w ubiegłym roku skurczyły się o niemal 9 proc., do 16,56 mld zł. Zysk netto spadł w tym czasie o ponad 41 proc., do 1,28 mld zł. Opublikowane wczoraj wyniki były słabsze, niż prognozowali analitycy, ale notowaniom spółki na giełdzie pomogła zapowiedź wypłacenia 1,5 zł dywidendy na akcję. Akcje spółki podrożały o 2,5proc.

Na GPW należy spodziewać się kontynuacji trwania trendu bocznego. Dopóki znajdujemy się pod oporem 2285pkt., dopóty należy oczekiwać spadku indeksu dużych spółek.

Krzysztof Wańczyk

Dowiedz się więcej na temat: Akcji | GPW | Ale | Male

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »