Reklama

GPW pod presją otoczenia

Środowe notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych odbywały się po mocnej przecenie na Wall Street, gdzie mieszanka obaw przed szybszą od oczekiwań podwyżką stóp procentowych i rosnącym napięciem wokół Ukrainy przełożyła się na spadki głównych indeksów. Świat opowiedział na impulsy spadkowe umocnieniem dolara i wzrostem awersji do ryzyka - układem, który zwykle nie służy rynkom peryferyjnym.

W efekcie już na starcie WIG20 stracił 0,5 procent. Przecena była jednak mniejsza niż na rynku niemieckim, gdzie główny indeks oddał przeszło 1 procent, ale nie miało to większego znaczenia w kolejnych godzinach sesji, które w całości zostały podporządkowane otoczeniu. W istocie finałowe ocieplenie, które zredukowało spadek WIG20 z wcześniejszych 0,8 procent do 0,3 procent również związane było zachowaniem innych rynków.

Reklama

Poprawna postawa Wall Street pozwoliła na zwyżki cen w Warszawie i dzięki finałowej godzinie sesji WIG20 odrobił sporą część wcześniejszej straty. Niestety cieniem nad obrazem całości sesji kładzie się wielkość obrotu, która była w sumie na tyle niska, iż środowe rozdanie można potraktować w kategoriach czekania na nowe impulsy.

Tylko lokalnie patrząc dzień wprost sygnalizuje, iż obserwowane ostatnio odbicie w Warszawie związane ze spotkaniem WIG20 z 2300 pkt., zderza się z korekcyjnymi nastrojami na rynkach bazowych. Bez dobrego lub chociaż neutralnego zachowania giełd amerykańskich i europejskich trudno będzie o wzrost WIG20 poza 2400 pkt., którego pokonanie jest warunkiem, by rynek nie utknął znów na neutralnych poziomach w środkowej części dużej konsolidacji ograniczanej znanymi i oswojonymi poziomami 2300 i 2500 pkt.

Do końca tygodnia należy zatem oczekiwać, iż zachowanie rynku warszawskiego zdominują odpowiedzi na kondycję rynków zagranicznych, na których leży klucz do bliskiej przyszłości GPW.

Adam Stańczak

Dowiedz się więcej na temat: giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »