Reklama

Grecja otrzyma pomoc

Po wielu dniach niepewności i długotrwałych negocjacjach, dziś w nocy Eurogrupa zgodziła się na udzielenie Grecji drugiego pakietu pomocowego. Po dniu przerwy do gry wracają również Amerykanie. Zatem dziś dowiemy się, czy inwestorzy postąpią w myśl przysłowia "kupuj plotki, sprzedawaj fakty", czy może jednak rynki dojrzały do tego, by wykonać kolejny krok w kierunku północnym.

Zakończenie wczorajszej sesji rozczarowało rodzimych inwestorów. Pomimo dobrych nastrojów i braku danych, które mogłyby je zepsuć, polska giełda była jedną z najsłabszych, jeśli nie najsłabszą na Starym Kontynencie. Indeks WIG20 zakończył dzień spadkiem o 0,46 proc. przy obrotach w wysokości 436 mln zł. Dla porównania indeks DJ Euro Stoxx 50 wzrósł wczoraj o 1,20 proc., niemiecki DAX wzrósł o 1,50 proc., a indeks giełdy w Grecji zakończył notowania wzrostem o 0,20 proc. O godzinie 15:00 w dniu wczorajszym rozpoczęły się rozmowy ministrów finansów strefy Euro w sprawie przyznania pomocy dla Aten i przyszło nam czekać ponad 12 godzin na ich rozstrzygnięcie.

Reklama

Podczas spotkania Eurogrupy okazało się, że ratowanie Grecji nie przyniesie spodziewanego zmniejszenia zadłużenia. Wyszło na jaw, że zabrakłoby 5 mld euro, aby zredukować dług publiczny ze 160 procent PKB do 120 procent w 2020 roku. Ministrowie finansów próbowali więc wymusić na bankach zgodę na większe umorzenie części greckiego długu. Koniec końców, po kilkunastu godzinach udało się wynegocjować porozumienie. Zadłużenie w 2020 roku ma nieznacznie tylko przekroczyć 120 procent PKB, dokładnie 120,5 procent PKB. Grecja natomiast otrzyma tym razem pomoc w całości, czyli w wysokości 130 mld euro.

Tuż przed godziną 8:00 naszego czasu reakcja rynków na te doniesienia jest dość stonowana. Nie widać obecnie żadnej reakcji na kontraktach na amerykańskie indeksy. Japoński Nikkei spada o 0,10 proc., chiński Hang Seng również znajduje się 0,10 proc. na minusie, Szanghai B-Shares rośnie o 0,20 proc. Kurs EUR/USD utrzymuje się na poziomie 1,3280 USD, czyli nadal dość wysoko. Zasadniczo nie ma się czemu dziwić. Wszak był czas na to, aby porozumienie w sprawie Grecji znalazło się już w cenach. Ponieważ dzisiejsze kalendarium również świeci pustkami, nie pozostaje nam nic innego jak czekać na reakcję inwestorów zza oceanu. Akurat oni mogą się ucieszyć z nocnych europejskich ustaleń.

Eliza Dąbrowska

Dowiedz się więcej na temat: giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »