Reklama

Grecja selektywnie niewypłacalna

Wczorajsze popołudnie przyniosło nam sporą liczbę bieżących informacji, które pozostały jednak bez większego wpływu na zachowanie eurodolara, który po obronie poziomu 1,3380 znalazł się dziś o poranku w okolicy wartości 1,3440.

Do czynników, które można było uznać za ważne należy przede wszystkim zaliczyć decyzje S&P, która obniżyła perspektywę ratingową dla EFSF do negatywnej oraz ścięła wiarygodność Grecji do poziomu selektywnej niewypłacalności. Te posunięcia agencji nie okazały się jednak zbytnim zaskoczeniem dla inwestorów. W pierwszym przypadku oczekiwali oni takich reakcji z uwagi na wcześniejsze obniżenie ratingów m.in. Austrii i Francji. W drugim zaś było to pochodną zapisu w specjalnej ustawie traktującej o wymianie obligacji przez prywatnych wierzycieli, który wymuszał na nich przeprowadzenie takiej operacji. Już przed miesiącem agencja ostrzegała, że taki zapis będzie skutkował obniżką do poziomu SD.

Reklama

Dlatego też ogólna reakcja na te doniesienia pozostała niewielka, choć w środę organizacja ISDA ma zadecydować czy miało miejsce tzw. wydarzenie kredytowe. Stwierdzenie takiego faktu pozwoliłoby na uruchomienie greckich CDS - ów. Istotnym wydarzeniem wczorajszego dnia było także głosowanie w niemieckim parlamencie ws. pomocy finansowej dla Aten.

Mimo słów kanclerz Niemiec o braku gwarancji powodzenia drugiego bailoutu Bundestag zdecydowaną większością poparł przestawiony wniosek. To wydarzenia podobnie jak decyzja S&P zostało obojętnie potraktowane przez rynek i wieczorem eurodolar oscylował blisko poziomu 1,34. Podczas dzisiejszych notowań również nie zabraknie istotnych informacji dotyczących bieżących zdarzeń jak i danych makro.

W przypadku tych pierwszych poznamy m.in. wyniki kontroli Troiki w Portugalii. Mogą one przyciągnąć uwagę inwestorów z tego względu, że Lizbona w opinii rynku jest kolejnym kandydatem do zwrócenia się o kolejną pomoc oraz do rozpoczęcia rozmów z prywatnymi wierzycielami. Ważny może się okazać także wynik głosowania w parlamencie Finlandii nad wypłatą środków finansowych dla Grecji. Jednak te wydarzenia mimo swojej istotności mogą pozostać w cieniu oczekiwań na jutrzejsze operacje LTRO.

Złoty odzyskuje siły

Wczorajszy popołudniowy i wieczorny spokój na rynkach, mimo napływających istotnych informacji pozwolił rodzimej walucie na zmniejszenie skali wczorajszego osłabienia. Zloty pozytywnie odebrał powrót kursu głównej pary powyżej poziomu 1,34 i dziś o poranku za dolara trzeba zapłacić 3,0990 zł, zaś za euro 4,1650 zł. Pary złotowe korzystają z oczekiwań na jutrzejsza operację LTRO i nie przeszkadza im pojawianie się w ostatnim czasie wypowiedzi ze strony niektórych członków NBP, o słuszności wyczekiwania ws. decyzji o poziomie stóp procentowych.

Dziś Andrzej Bratkowski stwierdził bowiem, że Rada nie ma powodów do rozluźniania polityki monetarnej, ale nie widzi też potrzeby by spieszyć się z jej dalszym zacieśnianiem. Podobne stanowisko w ostatnim czasie wygłosił prezes NBP.

Znów dane tylko z USA

Wtorek przyniesie nam tylko dwie istotne informacje makroekonomiczne. O godzinie 14:30 poznamy wstępny odczyt zamówień na dobra trwałego użytku. Analitycy spodziewają się spadku na poziomie 0,7% m/m, po tym jak w poprzednim okresie zamówienia urosły o 3%. Następnie o godzinie 16:00 opublikowany zostanie indeks zaufania konsumentów wg. Conference Board. Szacuje się, że wskaźnik ten wyniesie 63 pkt., czyli o 1,9 pkt. więcej niż poprzednio.

Michał Mąkosa

FMC Management

Dowiedz się więcej na temat: dziś

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »