Reklama

Grecja znów straszakiem dla inwestorów

Niepokój o sytuację w Europie oraz strach przed dalszym spowolnieniem gospodarczym w Chinach powodują, że tydzień na rynkach finansowych rozpoczyna się w podobnie złych nastrojach, jak kończył się poprzedni. W piątek dominowały doniesienia z Hiszpanii, dziś w centrum zainteresowania powraca Grecja. Odżywają obawy, czy ten kraj będzie w stanie wypełnić zobowiązania wynikające z pakietu ratunkowego. Jednocześnie z Chin płyną wiadomości, że III kwartał może być kolejnym, w którym spowolni wzrost tamtejszej gospodarki. Może spaść do 7,4 proc.

Na obie te kwestie trzeba raczej spoglądać w szerszym kontekście, bo same z siebie nie stanowią impulsu do tak silnych zniżek, z jakimi mamy do czynienia od piątku. Giełdy w Europie w tym czasie straciły nawet po kilka procent. Najbardziej przecena dotknęła rynki państw najmocniej dotkniętych kryzysem, czyli Hiszpanii, czy Włoch.

Trzeba jednocześnie zwrócić uwagę, że słabe informacje napływają od dłuższego czasu, więc problemy Europy, czy Chin, które nie są żadnym zaskoczeniem, stanowią jedynie pretekst do pozbywania się akcji. W poprzednich dniach skłonność do sprzedawania ograniczały lepsze od oczekiwanych zyski spółek za II kwartał. Jednak coraz bardziej zauważalne jest to, że tym osiągnięciom towarzyszą słabsze przychody. Sprzedaż 119 firm z S&P 500, które już podały wyniki za II kwartał, podniosła się o 2,9 proc., co jest najsłabszym wynikiem od III kwartału 2009 r. Jedynie 42 proc. z tych firm osiągnęło przychody wyższe od prognozowanych przez analityków, podczas gdy w przypadku zysków mogło się tym pochwalić blisko trzy czwarte.

Reklama

Home Broker zwraca uwagę:

Informacje na temat kłopotów europejskich państw i słabych prognoz dla chińskiej gospodarki to jedynie pretekst do wyprzedaży ryzykownych aktywów, bo złych wiadomości w ostatnim czasie było dużo więcej.

Lipiec był pod względem koniunktury w polskim budownictwie najsłabszy od 12 lat.

Rynki nieruchomości

Lipiec tego roku jest pod względem koniunktury w polskim budownictwie najsłabszy od 12 lat. Tak wynika z najnowszych badań koniunktury GUS. Podobnie jak miesiąc wcześniej na jej poprawę wskazywało 13 proc. firm, a na jej pogorszenie 27 proc. W efekcie wskaźnik koniunktury ukształtował się na poziomie minus 14 pkt. Negatywne oceny przeważają bez względu na wielkość przedsiębiorstwa, ale najbardziej są widoczne wśród małych i średnich firm. Portfel zamówień oceniany jest pozytywnie tylko wśród największych przedsiębiorstw. Jednakże prognozy w tym względzie są już niekorzystne bez względu na wielkość firmy. Wciąż dużym problemem pozostają opóźnienia w płatnościach, które dotykają głównie największych przedsiębiorstw.

W ramach walki o pobudzenie hiszpańskiej gospodarki może dojść do likwidacji tradycyjnej sjesty w sklepach o powierzchni powyżej 300 m kw. Będą też mogły być otwarte 10 razy w roku w niedziele i dni świąteczne. Sprzedaż detaliczna spadła w Hiszpanii od 2007 r. o 27 proc.

Zespół analiz

Dowiedz się więcej na temat: giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »