Reklama

Greckie wybory nie budzą już dużych obaw

Przed zaplanowanymi na ten weekend wyborami w Grecji i w obliczu przypadającego dziś wygasania czerwcowej serii instrumentów pochodnych na akcje i indeksy, tradycyjnie zwanym Dniem Trzech Wiedźm, trudno liczyć na radykalne ruchy na rynkach.

Raczej będzie to skłaniać inwestorów do powstrzymywania się z decyzjami. Wynik wyborów zawsze niesie ze sobą nieprzewidywalność, choć widać wyraźnie, że zmalał duży strach przed wygraną sił niechętnych wypełnieniu przez Grecję zobowiązań wynikających z programu pomocowego dla tego kraju. Wczoraj notowania akcji w Grecji poszły w górę o ponad 10%. Równocześnie wygasanie instrumentów pochodnych niesie ze sobą ryzyko nadmiernych wahań i przypadkowych zmian cen w końcowej części sesji, kiedy aktywność mogą wykazywać arbitrażyści, czy też dochodzi do transakcji związanych z wygasaniem produktów strukturyzowanych.

Reklama

Ostatnie dni pokazały inwestorom wyraźnie, że atmosfera na rynkach zmienia się na lepsze, a strach przed konsekwencjami kolejnej odsłony kryzysu zadłużeniowego w strefie euro ustąpił miejsca nadziei na ich przezwyciężenie. W dalszym ciągu jednak można mówić o nadziejach niż rzeczywistym pokonywaniu trudności. Tym samym trudno też przekonywać, że mamy silne fundamentalne podstawy pod zakupy ryzykownych aktywów.

W tej sytuacji trzeba się liczyć z tym, że poziom powyżej 40 tys. pkt dla WIG może okazać się na razie barierą trudną do pokonania. Nie musi to jednocześnie oznaczać znacznego odbicia od niej, a może skutkować kilkudniowym trendem bocznym.

***

Strach na rynkach finansowych wyraźnie ustąpił miejsca nadziei, co stwarza podwaliny pod trwalszą poprawę koniunktury

Amerykanie dzięki niskim kosztom finansowania mają szanse szybciej spłacać kredyty hipoteczne

Rynki nieruchomości

Wartość nieruchomości mieszkaniowych będących w posiadaniu Amerykanów podniosła się w I kwartale tego roku do 6,7 bln USD, co było najwyższym poziomem od 2008 r. Chodzi tu o wartość mieszkań pomniejszoną o wysokość kredytów, które pozostały do spłacenia. Tym samym widać, że Amerykanie korzystają z rekordowo niskich kosztów finansowania. Refinansowanie na lepszych warunkach wcześniej zaciągniętych zobowiązań pozostawia w ich rękach środki, za które mogą spłacać kapitał. Skalę tego procesu obrazuje fakt, że w ujęciu procentowym przyrost wartości mieszkań w posiadaniu Amerykanów był najwyższy od 60 lat.

W kwietniu liczba mieszkań przejętych od niesolidnych dłużników albo mocno zagrożonych tym zjawiskiem spadła w USA o 15% w skali roku i była najniższa od jesieni 2008 r. Wciąż jednak ten przypadek dotyczył ok. 1,5 mln nieruchomości. W szczytowym momencie, w styczniu 2010 r. było to aż 2,1 mln sztuk.

Dowiedz się więcej na temat: ten | giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »