Reklama

Greckie wybory. Szansa czy zagrożenie?

W niedzielę odbędą się wybory parlamentarne w Grecji. Mogą się one okazać najważniejszym wydarzeniem politycznym w tym roku na Starym Kontynencie. Europa drży. Od wyborów Greków zależy sytuacja w całym regionie, a nawet całym świecie finansów.

Wybory jednak to nie wszystko. Greckie społeczeństwo czekają ciężkie czasy. Reformy, jakie muszą poczynić nowe władze mogą na zawsze zmienić ten kraj. Do najważniejszych będą należeć: przyspieszenie prywatyzacji, mniejsza liczba rent, brak podwyżek wynagrodzeń w sektorze publicznym przez dłuższy czas, waloryzacja świadczeń społecznych. Na Greków są zwrócone teraz oczy wszystkich polityków UE i zza oceanu. Skończył się czas debat, a przyszedł czas na konkretne działania. Historia oceni czy zapamiętamy ich jako odważny i konsekwentny kraj czy będą początkiem domina, którego końca nie jest w stanie ocenić i przewidzieć żaden ekonomista.

Reklama

Zapowiedź tego, co się może wydarzyć widzieliśmy w czwartek. Rentowność hiszpańskich obligacji przekroczyła "alarmowy" poziom 7 proc. Żaden kraj z peryferii strefy euro nie jest w stanie wytrzymać tak wysokich kosztów finansowania. Okres pół roku określany jest jako czas, po którym kraj ogłasza niewypłacalność. Hiszpania tak samo, jak Włochy, jest w sytuacji bliskiej pójścia w ślady za Portugalią i Irlandią. Aukcje, na których są sprzedawane Włoskie obligacje są nerwowe i przypominają aukcje w hiszpańskich papierów.

Polskie władze nie przedstawiły scenariusza na wypadek wyjścia Grecji ze strefy euro. Minister Rostowski w swych wypowiedziach ostrzegał zachodnich polityków konsekwencjami takiej decyzji, ale nie przedstawił żadnych planów działania. Scenariusz, którego boi się cała Unia to panika rynkowa i recesja w całej strefie euro. Obecne wskaźniki makroekonomiczne nie będą miały większego znaczenia.

Piątkowa sesja zapowiada się ciekawie z faktu wygasania starej serii kontraktów. Nowa seria oznaczana literą "U" będzie trwała do września. Inwestorzy, którzy zamierzają kontynuować swoje inwestycje w instrumenty pochodne już od kilku dni rolują swoje pozycje. Z danych makro w piątek warto zwrócić uwagę na produkcję przemysłową w USA oraz odczyt indeksu New York Empire State. Poprzedni odczyt wynosił 17,09 pkt., a w tym miesiącu według analityków indeks ma spaść do poziomu 14 pkt.

Michał Chudy

Dowiedz się więcej na temat: giełdy | tym

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »