Reklama

I po korekcie

Słabość dolara powróciła w czwartek, gdyż rzekomo jastrzębi wydźwięk minutek FOMC okazał się jedynie pretekstem do oczyszczenia rynku ze źle uczepionych zleceń sprzedaży USD, ale nie wystarczył na generalną odmianę nastawienia inwestorów do amerykańskiej waluty. Wraca risk-on z pomocą wzrostów na rynku akcji, ale wakacyjna niska płynność i brak solidnych katalizatorów sprzyjają szarpanemu handlowi.

Szybkość, z jaką rynek otrząsnął się z odbicia USD, potwierdza wnioski z wczorajszego Komentarza Porannego - niezależnie jak mało wskazówek dostarczyły minutki z lipcowego posiedzenia FOMC, Fed pozostaje gołębi i utrzyma ultra-ekspansywną politykę jeszcze przez dugi czas. Przy wątpliwościach wokół wsparcia fiskalnego dla ożywienia gospodarczego oraz niepewnej ścieżce rozwoju pandemii, USD ma niewiele czynników za sobą. Jednocześnie rynek akcji widzi wszędzie szklankę do połowy pełną i bardziej przekonuje go obfitość taniego kapitału dla wspierania rajdu indeksów (nowe rekordy Nasdaq100, wycena Apple 2 bln USD, akcja Tesli warta tyle co uncja złota). Dziś w nocy dodatkowym impulsem dla poprawy nastrojów stały się doniesienia, że Pfizer dąży do przedstawienia szczepionki na COVID-19 pod aprobatę regulatora w październiku. I nawet jeśli wciąż nie ma wyników testów klinicznych trzeciej fazy, rynki każdy news związany ze szczepionka traktują jako dobrą monetę i pretekst do wzrostów.

Na FX obserwujemy wymazywanie korekty USD i kupowanie innych walut G10 po okazyjnych cenach. Najsilniejsze odbicie notuje GBP/USD. Rynek pozostaje optymistycznie nastawiony wobec funta i w ciągu ostatnich kilku tygodni GBP/USD zaczął nadganiać inne ryzykowne waluty G10 w relacji do USD. Na rynku nie widać wzrostu premii za ryzyko z tyłu niepewności o postępy w negocjacjach handlowych między Unią Europejską i Wielką Brytanią. Przecieki z kończącej się dziś ostatniej rundy negocjacji sugerują, że ponownie nie doszło do przełomu w rozmowach. Mimo to wśród inwestorów panuje przekonanie, że porozumienie nastąpi choćby w ostatniej chwili, tj. na październikowym szczycie UE. Nawet jeśli mamy wątpliwości co do jakości porozumienia (uzgodnienie umowy ramowej dla wymiany towarów, ale z pominięciem istotnych aspektów dotyczących usług i inwestycji), dopóki szczegóły umowy nie zostaną przedstawione, rynek będzie ograniczał interpretację do interpretacji "każda umowa jest lepsza od braku umowy w ogóle". W tym kontekście przynajmniej do połowy września GBP powinien pozostać niewrażliwy na ryzyka brexitu i odczuwać silniejszy wpływ szerokiego apetytu na ryzyko.

Konrad Białas

Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »