Reklama

Indeksy w kluczowym położeniu przed danymi z rynku pracy

S&P 500 spadał o zaledwie 0,2 proc., a obroty były blisko o połowę niższe niż dzień wcześniej - inwestorzy czekają na dzisiejsze dane Departamentu Pracy dotyczące zmiany zatrudnienia i stopy bezrobocia.

Konsensus zakłada, że bezrobocie utrzyma się na poziomie 9,0 proc., a poza rolnictwem przybędzie 125 tysięcy miejsc pracy. Pozytywnym symptomem z punktu widzenia nastrojów gospodarstw domowych byłoby skrócenie przeciętnego trwania bezrobocia, które we wrześniu osiągnęło bezprecedensową wartość 40,5 tygodnia. Dziś to właśnie dane z rynku pracy wyznaczą kierunek notowaniom. Bardzo istotna będzie również ewentualna rewizja poprzednich odczytów. Ostatnie dane, w tym raport ADP i czterotygodniowa średnia ruchoma liczby wniosków o zasiłek są pozytywnymi prognostykami. Kluczowa strefa oporu w przypadku indeksu S&P 500, jest usytuowana w okolicach 1 255- 1 275 punktów. Jest ona powiązana z czerwcowymi dołkami, kluczową 200 - sesyjną średnią kroczącą i maksimami sprzed miesiąca.

Reklama

W tym tygodniu azjatyckie indeksy odnotowały mocne wzrosty: Nikkei 225 zyskał 5,9 proc., a Hang Seng w perspektywie tygodnia zwyżkował o 7,6 proc. Wyjątkiem w regionie jest Shanghai Composite, który stracił niespełna 1 proc. Odczyt indeksu HSBC PMI wykazał, że Chiński przemysł znajduje się w regresie, a co więcej kondycja sektora w porównaniu z poprzednim miesiącem pogorszyła się najmocniej od 2009 roku. Wskaźnik spadł z 51 punktów do 47,7 punktów, czyli poziomu najniższego od 32 miesięcy. Niepokoić powinien również bardzo mocny spadek składowej oddającej nowe zamówienia. W październiku inflacja konsumencka wyhamowała z 6,1 proc. do 5,5 proc. Ponadto odnotowano ostry spadek dynamiki wskaźnika cen producenckich (z 6,5 do 5 proc.), jak również cen żywności, które wzrosły o 11,9 proc. rok do roku - najmniej od maja. Osłabienie koniunktury i zmniejszenie presji inflacyjnej to kombinacja, która zaowocowała decyzją Ludowego Banku Chin by luzować politykę monetarną poprzez redukcję stopy rezerw obowiązkowych i kolejnych takich kroków należy oczekiwać w kolejnych miesiącach. Spadkowi inflacji w Państwie Środka będą w kolejnych miesiącach sprzyjać również efekty bazy. Na osłabienie presji inflacyjnej wskazują też szczegóły raportu PMI. Indeks giełdy w Szanghaju znajduje się w kluczowym położeniu - w środę testuje bowiem bardzo istotne wsparcie usytuowane na poziomie 2319 punktów. Poziom ten, powiązany z dołkiem z lipca 2010 roku był nieskutecznie testowany w październiku, po czym indeks wzrastał do poziomu 76,4 proc. zniesienia Fibonacciego wzrostów z 2010 roku. Przebicie kluczowej bariery będzie zwiastunem spadków w kierunku 2100 punktów.

W kluczowym położeniu jest również frankfurcki DAX, który w tym tygodniu przebił linię mediany wyznaczoną przy pomocy narzędzia Andrew's Pitchfork, która wyznaczała impet spadków od szczytów z końca października i poziom 23,6 proc. Fibonacciego wzrostów z okresu sierpień - październik. Dziś testowana jest bardzo istotna linia trendu spadkowego poprowadzona przez letnie maksima, a frankfurcki indeks blue chipów rośnie podobnie jak większość zachodnioeuropejskich indeksów o około 1,5 proc. Zakończenie tygodnia powyżej linii trendu (do czego potencjalnie przyczynić mogłyby się dobre dane z amerykańskiego rynku pracy) byłoby sygnałem do dalszych wzrostów. Kolejne istotne opory to październikowe maksima oraz długookresowa średnia ruchoma.

Bartosz Sawicki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »