Reklama

Inwestorom znów nic nie jest straszne

W ostatnich dniach można odnieść wrażenie, że na rynkach finansowych sytuacja zaczęła cechować się dużym optymizmem, znanym sprzed okresu, kiedy na horyzoncie pojawiło się ryzyko ograniczenia skupu aktywów w USA. Wedle szacunków ekonomistów ma to nastąpić już w przyszłym tygodniu, a do połowy 2014 r. cały program QE3 zostanie wygaszony.

Wiele rynków akcji znalazło się przy tegorocznym szczycie, co pokazuje, że strach przed konsekwencjami wycofywania się ze skupu aktywów jest coraz mniejszy. Takiego wygasania obaw nie widać na rynkach obligacji, czy surowców, którym bliżej do tegorocznych minimów, niż maksimów. Rynek papierów dłużnych był w pierwszych miesiącach tego roku dużym beneficjentem łagodnej polityki banków centralnych. Surowce zaczęły się odbudowywać, do czego przyczyniały się korzystne wiadomości gospodarcze. Można zatem zaryzykować tezę, że siła akcji jest w sporym stopniu pochodną słabości innych rynków.

Reklama

Na ograniczoną skalę realizuje się scenariusz wycofywania środków z funduszy lokujących w obligacje i przeznaczania ich na zakup akcji. Cotygodniowe dane o przepływach kapitału w USA potwierdzałyby taką tezę. Kolejny tydzień środki odpływały z podmiotów lokujących w obligacje, a kapitał pozyskiwały fundusze akcyjne. Tyle tylko, że trafiała do nich niewielka część wycofanych środków z rynku obligacji. A to ogranicza możliwości, że same przepływy środków na bardziej ryzykowne rynki wystarczą do kontynuowania hossy jeszcze przez dłuższy czas.

Podobnie, jak na rynku mieszkaniowym, koniunktura w segmencie komercyjnym stale się poprawia. Najnowszy odczyt wskaźnika opracowywanego przez Savills i Markit przyniósł wynik nie widziany od marca 2007 r. Sierpniowy rezultat wyniósł 26,7 proc. wobec 20,1 proc. miesiąc wcześniej. Utrzymywała się przy tym pokaźna dysproporcja kondycji sektora prywatnego i publicznego. W pierwszym wskaźnik miał 37,9 proc., a w drugim 7 proc. Były to najlepsze odczyty odpowiednio od 77 i 42 miesięcy. Uwagę zwracało osłabienie koniunktury w Londynie, z 31,6 proc. do 12,3 proc.

W perspektywie kolejnych 3 miesięcy koniunktura jest też oceniana pozytywnie, ale w tu progres w porównaniu z lipcem był mniejszy. Wskaźnik podniósł się do 27,7 proc. z 25,1 proc. Niemniej jednak i tak optymizm był największy od 8,5 roku. Postrzeganie przyszłości poszczególnych segmentów rynku jest zbliżone. W przypadku powierzchni handlowo-rozrywkowych i przemysłowo-magazynowych wskaźniki prognoz wyniosły odpowiednio 29 proc. i 29,3 proc., a dla biur było to 24,8 proc.

Dowiedz się więcej na temat: giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »