Reklama

Inwestorzy czekają na sezon wyników

W obecnym tygodniu na światowych rynkach akcji panuje względny spokój. Zarówno indeksy z Europy jak i Stanów Zjednoczonych wypracowują przyzwoite wzrosty. Dzieje się tak głównie za sprawą braku nowych doniesień w kwestii konfliktu handlowego na linii Pekin-Waszyngton. Innym czynnikiem, który może tłumaczyć obecny spokój na światowych giełdach jest oczekiwanie na rozpoczynający się wkrótce sezon wyników.

W przypadku amerykańskiego rynku akcji oczekuje się kolejnego mocnego kwartału w kwestii wzrostu dochodu. Średnia prognoza analityków dla całego indeksu wskazuje na wzrost o 20 proc. r/r. Mniej niż w poprzednim kwartale (24,8 proc. r/r), jednak wciąż byłby to trzeci najlepszy wynik od pierwszego kwartału 2010 roku, kiedy wzrost wyniósł 34 proc. r/r. Trzeba mieć na uwadze, że w każdym kwartale 2018 roku będziemy najprawdopodobniej świadkami dwucyfrowego wzrostu dochodu ze względu na to, że dane te prezentowane są w ujęciu rocznym, a więc będą uwzględniać wyniki sprzed wprowadzenia reformy podatkowej w USA. Wpływ tej reformy (znaczące cięcia podatków dla przedsiębiorstw) bardzo dobrze widać zestawiając wzrost dochodów przedsiębiorstw ze wzrostem przychodów.

Reklama

Oczekuje się, że te drugie w drugim kwartale 2018 roku wzrosły "jedynie" o 8,7 proc. Taki wyniki może wyglądać na słaby w zestawieniu z oczekiwanym wzrostem dochodów, jednak trzeba mieć na uwadze, że gdyby oczekiwania się potwierdziły byłby to najszybszy wzrost przychodów od trzeciego kwartału 2011 roku (12,5 proc. r/r). Niemniej jednak, otoczenie geopolityczne jest obecnie mało sprzyjające dłuższym wzrostom na rynkach akcji, a ewentualne dalsze zaostrzenie konfliktu handlowego może skutecznie zgasić optymizm wywołany publikacjami raportów spółek. Zgodnie z tradycją "maraton" wyników rozpoczną amerykańskie banki. Pierwsze publikacje z Wall Street już w najbliższy piątek (13.10).

Przechodząc do polskiej giełdy warto wspomnieć o dzisiejszej świetnej kondycji indeksów z Książęcej. Indeks spółek o największej kapitalizacji WIG20 notuje wzrost o ponad 1,5 proc. zostawiając daleko w tyle inne benchmarki blue chipów ze Starego Kontynentu. Ponad 1 proc. rośnie również mWIG40. Kiepsko natomiast wypadają spółki o małej kapitalizacji, których indeks sWIG80 jako jedyny z trzech znajduje się pod kreską. W przypadku polskiego sezonu wyników, jak to zwykle bywa, rozpocznie się on nieco później. Jako pierwszy z komponentów indeksu WIG20 swoje sprawozdanie opublikuje PKN Orlen (20.07). Z kolei najdłużej przyjdzie na poczekać na raport LPP, który ujrzy światło dzienne dopiero 4 września.

Filip Kondej

Dowiedz się więcej na temat: giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »